Pedagogika, bezpieczeństwo wewnętrzne, zarządzanie – jakość nauczania na tych kierunkach często budzi wątpliwości
Pedagogika, bezpieczeństwo wewnętrzne, zarządzanie – jakość nauczania na tych kierunkach często budzi wątpliwości Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Politologia, pedagogika, zarządzanie, bezpieczeństwo wewnętrzne i fizjoterapia – przyszli studenci powinni dwa razy się zastanowić, zanim wybiorą jeden z tych kierunków. Według danych Polskiej Komisji Akredytacyjnej, właśnie w przypadku tych dziedzin w ostatnich dwóch latach zgłaszano najwięcej zastrzeżeń dotyczących jakości nauczania.

REKLAMA
Ponad 360 tys. młodych ludzi przystąpi dziś do matury. Następnie przyjdzie czas na wybór kierunku studiów, który z dużym prawdopodobieństwem zdecyduje o ich karierze zawodowej. Jak pisze dziś "Rzeczpospolita", są takie kierunki, które lepiej omijać szerokim łukiem. Znalazły się one bowiem na czarnej liście Polskiej Komisji Akredytacyjnej, instytucji oceniającej jakość kształcenia na polskich uczelniach.
"Rzeczpospolita"

Przyczyna? Najczęściej dzieje się tak, bo wykładowcy są specjalistami w innych dziedzinach niż te, które powinny być nauczane na danym kierunku studiów. Na przykład w Radomiu pewna uczelnia na kierunku ubezpieczenia prowadziła wykłady ze spawalnictwa. Specjaliści akurat od tej dziedziny byli do wzięcia na miejscowej politechnice, na której owa cierpiąca na braki kadrowe szkoła znalazła wykładowców.


PKA informuje, że w ostatnich latach musiała odrzucić wiele wniosków uczelni dotyczących nadania uprawnień do kształcenia. W przypadku studiów licencjackich najczęściej dotyczyły one kierunków: bezpieczeństwo wewnętrzne i fizjoterapia. Z kolei w przypadku studiów II stopnia największe zastrzeżenia budziły: ekonomia, zarządzanie, pielęgniarstwo oraz pedagogika.
"To uwaga przede wszystkim do tych maturzystów, którzy wybierając uczelnię, kierują się przede wszystkim kryterium ceny oraz odległością od domu. To, że jest tanio i blisko, nie jest równoznaczne z tym, że będzie dobrze" – mówi w rozmowie z "Rz" przewodniczący PKA prof. Marek Rocki.
"Rzeczpospolita"

W ciągu niespełna ostatniego roku Polska Komisja Akredytacyjna negatywnie oceniła m.in. kierunek zarządzanie prowadzony przez Wyższą Szkołę Gospodarczą w Przemyślu, bezpieczeństwo narodowe oraz pedagogikę wykładane w Wyższej Szkole Społeczno-Ekonomicznej w Warszawie. Negatywną ocenę otrzymała także politologia prowadzona przez popularną wśród stołecznych maturzystów Wyższą Szkołę Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia w Warszawie.


"Uczelnie działają w myśl zasady: im więcej studentów, tym więcej forsy" – tak o problemach studentów mówił w rozmowie z naTemat prof. Ireneusz Białecki, socjolog edukacji i kierownik Zakładu Ewaluacji i Studiów nad Edukacją w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem m.in. przestarzały tryb nauki w wielu przypadkach decyduje o niskiej jakości kształcenia.
Źródło: "Rzeczpospolita"