
O godzinie 16:00 na warszawskim placu Zbawiciela miała się rozpocząć naga demonstracja sympatyków i członków grupy Fuck for Forest, która sprzedaje filmy pornograficzne, by zarobione w ten sposób pieniądze przekazywać organizacjom ekologicznym. Na miejsce przybyli policjanci, kontrmanifestanci i reporterzy. Wciąż nie widać jednak nikogo, kto odważyłby się publicznie obnażyć. Wszystko wskazuje więc na to, że porno demonstracji nie będzie.
REKLAMA
Demonstracja, której organizatorzy chcieli zabiegać o prawo do publicznej nagości, miała się odbyć pod tęczą na placu Zbawiciela. Tuż obok Kościoła Najświętszego Zbawiciela. Na miejsce pojechała nasza reporterka, ale nie dostrzegła tam ani jednej obnażonej osoby.
Zapowiedziany przez Fuck for Forest wiec wzbudził wiele kontrowersji. Podczas mszy świętej, która rozpoczęła się w Kościele Najświętszego Zbawiciela o godzinie 15:00, odprawiający ją ksiądz zaapelował o uszanowanie wartości chrześcijańskich i charakteru placu Zbawiciela. Przeciwko planom aktywistów Fuck for Forest protestował też Tomasz Terlikowski.
Organizacja Fuck for Forest zajmuje się tworzeniem i sprzedawaniem materiałów pornograficznych. Zarobione pieniądze przekazuje różnym organizacjom ekologicznym. Inicjatywa powstała dziewięć lat temu w Norwegii, ale siedziba Fuck for Forest mieści się obecnie w Berlinie. W ciągu pierwszych 12 miesięcy aktywności strona Fuck for Forest zarobiła około 100 tysięcy dolarów. W 2005 roku projekt otrzymał nawet wsparcie finansowe od norweskiego rządu.
Kontrowersyjne metody, jakimi posługują się członkowie Fuck for Forest, sprawiają jednak, że nie wszyscy chcą przyjmować darowizny organizacji. Z pieniędzy zarobionych na handlu treściami pornograficznymi nie skorzystał m.in. Światowy Fundusz na rzecz Przyrody (WWF).
Czytaj także:
