Kobieta może być lepszym informatykiem? "Sama obecność kobiet dobrze wpływa na firmę"

Kobieta może być lepszym informatykiem? "Sama obecność kobiet dobrze wpływa na firmę"
Kobieta może być lepszym informatykiem? "Sama obecność kobiet dobrze wpływa na firmę" Fot. krystian_o / http://www.flickr.com/photos/krystiano/5492929081/ CC-BY-2.0
"Kobieta informatyk jest jak świnka morska. Ani świnka, ani morska" – to tylko jedno z krążących po informatycznym świecie powiedzeń, które ma zacementować dominację mężczyzn w tym zawodzie. Tym czasem kobiety mogą być nie tylko lepsze, ale i bardziej poszukiwane przez pracodawców, właśnie ze względu na swoje kobiece walory. O czym mowa?


24 tysiące – o tyle wzrosła liczba kobiet na uczelniach technicznych w ciągu ostatnich 6 lat. I choć kobiety nadal stanowią mniejszość w męskim świecie informatyków, wszystko wskazuje na to, że wkrótce liczby te mogą znacząco wzrosnąć. Wszystko za sprawą predyspozycji osobistych pań, o których informatyk w męskim wydaniu może co najwyżej poczytać.


Na uczelniach technicznych coraz częściej można poczuć zapach perfum. Minie jednak jeszcze trochę czasu, zanim ten kobiecy boom przełoży się na zwiększoną liczbę przedstawicielek płci pięknej w branży IT. Menedżerowie są jednak cierpliwi i czekają, aż wreszcie w ich segmencie rozpocznie się genderowa rewolucja.

– Kobiety wnoszą tzw. umiejętności miękkie, wiec po napisaniu programu można ją wysłać do klienta żeby mu ten program sprzedała (uogólniam) – napisał jeden internetowych komentatorów. I choć z pewnością nie tylko tego typu predyspozycje sprawiają, że kobieca skuteczność mogłaby zawstydzić niejednego informatyka, pokazuje to jak szeroki jest wachlarz zalet płci pięknej w cyfrowym świecie.


Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej twierdzi, że panie mają powody do tego, by poważnie pomyśleć o zawodzie informatyka. – Słyszę od menadżerów, od prezesów firm z branży IT, z którymi współpracuję jako regulator rynku telekomunikacyjnego, że poszukują pracowników kobiet, że brakuje ich w zespołach, że reprezentacja kobiet jest na poziomie 10 procent, maksymalnie do 15 procent, a to jest o wiele za mało – mówiła w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria.

Świnka-programistka
– Jak one zaczną pracować w IT, to płace polecą na łeb na szyję. Nie tylko dlatego, że one będą pracować w IT, ale również dlatego, że nie potrafią walczyć o swoje – stwierdził komentator pod artykułem dotyczącym pracy kobiet w IT. To z pewnością nie jedyny sceptyczny komentarz odnoście roli kobiet w świecie informatyków. Wielu z nich nie jest w stanie wyobrazić sobie koleżanek w zespole. Stereotypowe postrzeganie kobiet nie zahamuje jednak zjawiska, które lada moment zmniejszy ilość testosteronu w szklanych biurowcach.

"Kobieta-informatyk jest jak świnka morska, ni to świnka, ni to morska" – tak Maria Skrzypek otwiera swojego bloga "swinka-programistka". – Zaskakująco dużo jest kobiet na stanowiskach bezpiecznych, tak zwanych ciepłych posadkach, bez wyścigu szczurów, ostrej rywalizacji. Boimy się? A może nie mamy predyspozycji? Może też w końcu mamy inne priorytety, inne cele? – pisze na swoim blogu kobieta żyjąca w "męskim świecie".

– W mojej grupie na studiach było pięćdziesiąt osób, z czego zaledwie pięć było kobietami – mówi naTemat Magdalena Wójcik, programistka pracująca od pięciu lat w zawodzie. Jej zdaniem, sama obecność kobiet w zespole informatyków dobrze wpływa na firmę. – Kobiety są dobre dlatego, że nie są mężczyznami – mówi z uśmiechem na ustach Magdalena. – Wprowadzamy różnorodność, a to dobrze wpływa na kreatywność i dynamikę całego zespołu – mówi.

Jarek, który w tym roku skończył informatykę wspomina, że na początku studiów swoich sił na tym kierunku próbowało niecałe dziesięć dziewczyn. – Z roku na roku ich liczba malała, i o ile dobrze pamiętam studia skończyła tylko jedna z nich – mówi.

Niemniej jednak nasz rozmówca przekonuje, że kobieta może być równie dobrym informatykiem, co mężczyzna. – To zależy od własnych predyspozycji i nabytych umiejętności. Płeć nie ma tutaj znaczenia. Pewnie, można stereotypowo myśleć, że kobiety są bardziej podatne na stres i tym samym gorzej reagować na stresujące sytuacje, ale to raczej kwestia charakteru osoby – dodaje. I podkreśla, że to kompetencje są najważniejsze.

Emocje w cyfrowym świecie
Magdalena Wójcik pracuje na co dzień w "męskim świecie", choć sama nie chce go tak nazywać. – Jestem przekonana, że kobiety są zdecydowanie mniej kompetytywne od mężczyzn. Mężczyźni ścigają się ze sobą nawzajem, sprawdzają. To zmniejsza możliwości kooperacji. Pracowałam w zespole złożonym z samych mężczyzn i ich duża skłonność do rywalizacji zabijała możliwość normalnej pracy i nauki. Silna kompetytywność na pewno nie pozwala się otworzyć i wprowadza złą atmosferę – uważa programistka.

Zwykło się uważać, że kobiecy umysł generuje mniejsze zdolności techniczne, co ma rekompensować rozwinięta umiejętność współodczuwania. O ile to pierwsze może być powodem co najmniej do dyskusji, z drugim zgodzi się chyba każdy. – Inteligencja emocjonalna, której często kobiety mają więcej sprawia, że jesteśmy lepszymi menedżerkami. Informatyk niejednokrotnie ma kontakt z klientem, który ma wymagania. Te zaś często trzeba skonfrontować z rzeczywistością, bo niektórych rzeczy po prostu nie da się zrobić. Gdy ma się inteligencję emocjonalną, można porozumiewać się na odpowiednim poziomie i dowiedzieć się czego klienta naprawdę potrzebuje i co możemy dla niego zrobić – mówi Magdalena Wójcik.

Inteligencja emocjonalna przydaje się nie tylko w kontaktach zewnętrznych firmy. – Wewnątrz zespołu także często się negocjuje, trzeba się umieć skoordynować i podzielić pracę tak, aby oczekiwania wszystkich były zaspokojone – mówi programistka.

Rządzą stereotypy
Świat IT rządzi się często tymi samymi prawami, które destrukcyjnie wpływają także i na inne profesje. Rządzą nim stereotypy, na które natrafiamy już od najmłodszych lat. Przekonał się o tym bloger naTemat Damian Muszyński, który miał okazję przyjrzeć się lekcji informatyki w jednej ze szkół. Okazuje się, że sami nauczyciele wpływają na to, że dziewczynki mogą zniechęcić się do "kierunku raczej dla chłopców".

– Obserwowane przeze mnie w 2012 roku uczennice w sposób dość oczywisty definiowały swoją rolę i zadania, które mają do wykonania na lekcji informatyki. Dodatkowo, nauczyciele znacząco wzmacniali to „określanie się”, poprzez ulokowanie dziewczynek i chłopców w pracowni komputerowej - dziewczynki siedziały przy „gorszych” komputerach, po przeciwnej stronie sali - w stosunku do lokalizacji chłopięcej części klasy – opisuje bloger naTemat.

Sprzętowa segregacja to jednak dopiero początek tego, co z pewnością nie zachęca dziewczynek do tego, aby swoją przyszłość wiązały właśnie z branżą IT. – Podczas obecności na zajęciach zauważyłem, że dziewczynki wykonują „prostsze” zadania. Kierowane w ich stronę polecenia były formułowane przez nauczyciela w sposób „naznaczający” (używane słownictwo - potoczność, tembr głosu - łagodność, predylekcja do wykonania zadań za uczennice). Inaczej wyglądała sytuacja po drugiej strony sali. Nauczyciel albo nie angażował się w nadzorowanie poczynań chłopców albo wymieniał z uczniami spostrzeżenia i uwagi „na odległość” – zaobserwował Damian Muszyński.

Czytaj także: Dlaczego tak mało jest kobiet w świecie startupów? "Muszą w siebie uwierzyć. Są lepsze od facetów"

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Małgorzata Tusk zadała szyku we Francji. Tak wyglądała obok małżonek Trumpa i Macrona
0 0Ciężarna Joanna Krupa całkowicie naga na okładce "Wprost". Stanęła w obronie LGBT
JACEK LIBERSKI 0 0"Robią z Polaków idiotów". Dlaczego Ziobro musiał wiedzieć o aferze hejterskiej
Unum 0 0Nie wszystkie ubezpieczenia chronią przez całe życie. Jak wybrać polisę, która nie wygasa
0 0Smutni 30- i 40-letni. Wyniki światowych badań dają do myślenia
WYWIAD 0 0Aktor, któremu na bank się udało. Lech Dyblik o tym, jak odbić się od dna i... ganiać Malkovicha
NEWSWEEK 0 0Polskę czeka kryzys senioralny? Władze ignorują poważną zmianę demograficzną
0 0Kuchciński odnalazł się po aferze samolotowej. Dostał "zadanie specjalne"
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta