
Medialna aktywność księdza Wojciecha Lemańskiego, który m.in. prowadzi bloga w naTemat, bardzo nie podoba się księdzu Henrykowi Zielińskiemu. W mało eleganckich słowach zasugerował on, że ks. Lemański pełni w niekatolickich mediach rolę "pożytecznego idioty" i wezwał jego ordynariusza abp. Henryka Hosera do "zrobienia czegoś" w sprawie swojego podwładnego.
Ks. Zieliński napisał na internetowych łamach tygodnika "Idziemy", że ks. Lemański został "medialnie uwiedziony" przez niekatolickie media, w których regularnie się pojawia. Zasugerował przy tym, że w przypadku ks. Lemańskiego można wręcz mówić o fatalnym w skutkach nałogu.
Ks. Henryk Zieliński
Przykładem niewłaściwego zachowania ks. Lemańskiego był, zdaniem duchownego, ubiegłotygodniowy występ w programie "Tomasz Lis na żywo". Ks. Lemański dyskutował tam m.in. Tomaszem i Małgorzatą Terlikowskimi, którzy podczas rozmowy stali na straży bioetycznego nauczania Kościoła. Tymczasem ks. Lemański, jak zaznaczył ks. Zieliński, nauczanie to podważał. Według ks. Zielińskiego występ ks. Lemańskiego był "wyjątkowo gorszący".
Ks. Zieliński przypomniał także, że polscy duchowni katoliccy – zgodnie z regulacjami Konferencji Episkopatu Polski – mogą pojawiać się w programach telewizyjnych i radiowych jedynie za zgodą swojego ordynariusza, który wydaje także zgodę na publikowanie tekstów danego kapłana w tytułach nieprzychylnych Kościołowi. Według ks. Zielińskiego wymogi te nie zostały spełnione przez ks. Lemańskiego. Dlatego właśnie przełożony naszego blogera abp Henryk Hoser powinien "coś z tym zrobić".
Wszystko o Kościele, księżach i religii w naTemat:
Czytaj także:
Cały tekst: Idziemy.pl
