
Znany szkocki kardynał Keith O'Brien przyznał w marcu, że jego przeszłe zachowania o charakterze seksualnym czasami nie spełniały standardów, jakie stawia się przed księżmi. Dzisiaj Stolica Apostolska poinformowała, że kardynał opuści Szkocję, by oddać się kilkumiesięcznej "odnowie duchowej, modlitwie i pokucie".
REKLAMA
W lutym 2013 roku tygodnik The Observer napisał, że kard. O'Brien został oskarżony przez trzech księży i jednego byłego duchownego o "niestosowne zachowania", których miał się dopuszczać w latach 80. Kardynał początkowo odrzucał te zarzuty, ale jego słowa poddała w wątpliwość decyzja, jaką podjął niedługo po opublikowaniu kontrowersyjnego artykułu. O'Brien zrezygnował wówczas z funkcji arcybiskupa metropolity St. Andrews i Edynburga oraz poinformował, że nie weźmie udziału w zbliżającym się konklawe. Oficjalnie rezygnacja miała być następstwem osiągnięcia wieku emerytalnego.
3 marca kardynał O'Brien wystosował krótkie oświadczenie, w którym przyznał, że zdarzały się sytuacje, kiedy jego "zachowanie seksualne" nie spełniało wymagań stawianych przed katolickimi duchownymi. Nie wyjaśnił przy tym, na czym polegały popełnione przez niego uchybienia. – Tych, których uraziłem, przepraszam i proszę o wybaczenie. (…). Resztę życia spędzę na emeryturze. Nie będę już odgrywał żadnej roli w publicznym życiu Kościoła katolickiego w Szkocji – napisał kard. O'Brien.
Dzisiaj okazało się, że kilka najbliższych miesięcy przyjdzie kapłanowi spędzić poza ojczystą ziemią. Stolica Apostolska ogłosiła bowiem, że emerytowany arcybiskup opuści Szkocję, by przez kilka miesięcy skupiać się na "odnowie duchowej, modlitwie i pokucie". W komunikacie zaznaczono, że powodem wyjazdu kardynała są te same czynniki, które skłoniły go do nieuczestniczenia w konklawe. Dodano także, że wszystkie ustalenia dotyczące przyszłości kard. O'Briena będą podejmowane za zgodą Stolicy Apostolskiej.
Na początku 2013 roku kard. O'Brien udzielił stacji BBC wywiadu, w którym powiedział, że księża powinni posiadać możliwość zawarcia związku małżeńskiego. Zwrócił przy tym uwagę, że wielu duchownych ma problemy ze sprostaniem zasadzie celibatu, której – jak przypomniał – nie wprowadził przecież Jezus Chrystus. – Wielu księży odczuwa potrzebę towarzystwa, towarzystwa kobiety, którą mogliby poślubić i założyć w ten sposób własną rodzinę – powiedział kardynał.

