Jerzy Wenderlich stwierdził, że media stosują wobec PO taryfę ulgową, a partia jest ich "pupilkiem".
Jerzy Wenderlich stwierdził, że media stosują wobec PO taryfę ulgową, a partia jest ich "pupilkiem". Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

W programie "Kropka nad i" Stefan Niesiołowski powtórzył swoje zarzuty pod adresem mediów: – Platforma jest nieustannie atakowana – mówił. Jerzy Wenderlich ripostował: – PO stale spotyka duża łaskawość ze strony dziennikarzy. Platforma w rankingu na pupila mediów zajmuje wciąż pierwsze miejsce – oceniał.

REKLAMA
Stefan Niesiołowski w programie “Kropka nad i” ostro wypowiadał się na temat polskich mediów, w dużej mierze powtarzając zarzuty, jakie pod ich adresem kierował we wtorek. Bronił m.in. decyzji premiera, który po primaaprilisowej publikacji “NIE” pozwał pismo do sądu.
– Słowa na literę “ch” i “p” nie są żartem. Za takie żarty dziękuję – mówił Niesiołowski o wulgaryzmach, które wedle publikacji “NIE” miał wypowiedzieć w czasie piłkarskiego meczu Donald Tusk. Niesiołowski odnosił się też do licznych ataków na jego osobę ze strony “Polityki”, “Newsweeka”, “Gazety Polskiej” i innych mediów. Twierdził, że jest “opluwany przez media” i że “gdzieś musi być granica”. – Polityk ma mieć grubą skórę, ale bez przesady – mówił poseł PO.
Jerzy Wenderlich stwierdził jednak, że Stefan Niesiołowski nie ma racji, bowiem “PO stale spotyka duża łaskawość ze strony dziennikarzy”. – Platforma w rankingu na pupila mediów zajmuje wciąż pierwsze miejsce – oceniał Wenderlich. Stwierdził też, że rzekoma krytyka partii Donalda Tuska jest delikatna niczym “łaskotanie piórkiem pod pachą”. – Co będzie, jak media wezmą drucianą szczotkę? – pytał z przekąsem polityk SLD.
Niesiołowski ripostował: – W czasach PRL była propaganda sukcesu, dziś klęski – mówił. Jego zdaniem media pokazują nieprawdziwy, czarny obraz Polski pod rządami PO.
Stefan Niesiołowski

Obraz Polski powinien być prawdziwy. W mediach jest obraz jednej wielkiej katastrofy. Fakty są takie, że Platforma jest nieustannie atakowana.


Wenderlich atakował jednak PO, podkreślając, że problemy z budową autostrady czy warszawskiego metra, o których donoszą media, “to nie jest Prima Aprilis”. Sugerował, że jeśli informacje na temat niekompetencji rządu są nieprawdziwe, PO powinna pójść do sądu. Podkreślał również skalę zaniechań rządu, dotyczącą np. szwankujacego systemu dożywiania dzieci w szkołach.
Obaj politycy spierali się też o upamiętnienie śmierci Grzegorza Przemyka. Niesiołowski podkreślał, że SLD niesłusznie unikało jego uhonorowania: – Bronicie rzeczywistości Polski Ludowej, której w tym aspekcie obronić się nie da – mówił. Wenderlich bronił stanowiska swojej partii, tłumacząc, że Sejm nie powinien zastępować wymiaru sprawiedliwości.

Wszystko o polityce w naTemat:


Czytaj także: