Minister Radosław Sikorski widzi Polskę w "grupie trzymającej władzę" w Europie
Minister Radosław Sikorski widzi Polskę w "grupie trzymającej władzę" w Europie Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

"Jeszcze nigdy w historii nie było tak, żeby kraje zachodniej Europy namawiały nas do przystąpienia do swoich klubów. A w tej chwili podczas każdej rozmowy z kolegami z Niemiec i Francji słyszę pytania: A kiedy wejdziecie do strefy euro?" – mówi w rozmowie z "Magazynem Świątecznym Gazety Wyborczej" minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

REKLAMA
Minister Sikorski twierdzi, że Polska ma szansę znaleźć się w gronie pięciu, sześciu państw, które można określić mianem "grupy trzymającej w Europie władzę". W rozmowie z dziennikarzami "Gazety Wyborczej" zwraca uwagę na silną pozycję naszego kraju w Unii Europejskiej, która wynika z działań "stabilnego rządu, dobrej gospodarki, ale też słabości innych krajów, które pogrążyły się w kryzysie".
Pytany o relacje Polski z Rosją, Sikorski zaznacza, że w Polsce dosyć łatwo wywołać antyrosyjską histerię. Jego zdaniem rozkręca ją PiS. "To, że Jarosławowi Kaczyńskiemu, który według własnego uznania dzieli Polaków na patriotów i zdrajców, udaje się szantażować społeczeństwo swoimi stanami emocjonalnymi, jest jego sporym sukcesem" – stwierdza.
Radosław Sikorski

Setki tysięcy miejsc pracy w Polsce zależą od wymiany z Rosją. Dzięki umowie o małym handlu granicznym, która objęła okręg królewiecki i kilkanaście powiatów północno-wschodniej Polski, obroty w wielu sklepach po polskiej stronie wzrosły o 30 proc.

źródło: "Gazeta Wyborcza"

Sikorski w wywiadzie odnosi się też do relacji Polski z Ukrainą, Litwą i Węgrami. W tej ostatniej kwestii podkreśla, że wbrew prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu nie czeka, aż w Warszawie będzie Budapeszt.
"Sytuacja na Węgrzech w tej chwili jest badana przez Radę Europy i Parlament Europejski. Pozwólmy im się wypowiedzieć. Krytycy Węgier byliby jednak bardziej przekonujący, gdyby działali już za czasów poprzedniego rządu Węgier, który sam przyznał się do tego, że okłamywał własne społeczeństwo i doprowadził Węgry do zapaści gospodarczej" – dodaje.
Minister na koniec komentuje wojnę domową w Syrii. Jak twierdzi, w polskich mediach zbyt mało się o niej mówi. "Konflikt pochłonął przecież życie ponad 90 tys. ludzi, miliony Syryjczyków zostały uchodźcami. Żałuję, że jako Zachód jesteśmy bezradni" – zaznacza.
Sikorski, wraz z premierem Donaldem Tuskiem, znalazł się ostatnio na liście 500 najpotężniejszych ludzi świata magazynu "Foreign Policy". Głośno jest o nim także z innego powodu. Spekuluje się, że mógłby zostać szefem dyplomacji UE.
Czytaj także: