
To znajdujące się niedaleko Chicago 18-tysięczne miasteczko przywróciło obowiązujący w latach 1979-2012 zakaz całowania się na stacji kolejowej. Dawniej miał on usprawniać ruch pasażerów, bo przez czułe pożegnania pociąg musiał na nich czekać. Dziś ma być nowym symbolem miejscowości.
REKLAMA
To nie absurd wymyślony przez fanatyków, lecz zaplanowane działanie władz. Otóż miasto mają wkrótce opuścić koszykarze Chicago Bulls, którzy przenoszą swoją bazę treningową. Dlatego też władze, szukając nowego symbolu, przywracają obowiązujący tam wcześniej znak z przekreślonym wizerunkiem całujących się kobiety i mężczyzny. Zlikwidowano go ledwie rok temu. Teraz ma ściągać zakochanych i ciekawych absurdów turystów.
Tego typu prawa nie są jednak rzadkością w cywilizowanym świecie. I to całkiem na poważnie. Zakaz całowania w 2008 r. wprowadził dyrektor szkoły średniej w austriackim Gunskirchen, ze strachu o moralność swoich uczniów. Rok później to samo zrobiły władze rzymskiego liceum imienia Newtona, ponieważ obawiano się tam epidemii grypy. Z tego samego powodu i w tym samym czasie o zaprzestanie całowania w policzek apelowało do obywateli francuskie ministerstwo zdrowia. Już nie tylko ze względu na grypę, ale w ogóle ze względu na przenoszenie się chorób, o powstrzymywanie się od pocałunków rodaków w 1997 r. poprosił rząd Turcji. A w chińskim mieście Nankin trzy lata temu wprowadzono patrole, które pilnowały, czy młodzi przypadkiem nie całują się na terenie uniwersytetu.
Wracając do USA, w tamtejszym Logan Country w stanie Kolorado za pocałowanie śpiącej kobiety można trafić do aresztu, a w Hariford w stanie Connecticut za całowanie żony w niedzielę zarobić niezłą grzywnę.
Stany słyną zresztą z restrykcyjnych przepisy dotyczące intymnej strefy życia. Często pojawiały się one w dawnych czasach jako precedensy i nikt ich później nie znosił. Przez to w Massachusetts teoretycznie do dziś nie wolno uprawiać seksu z zawodnikiem rodeo w pobliżu koni, w Cuernee w Illinois otyłe kobiety nie mogą jeździć konno w podkoszulku, zaś w Cottonwood w Arizonie za stosunek w samochodzie z przebitymi oponami grozi mandat. Ale za to w Waszyngtonie można bezkarnie kopulować ze zwierzęciem, o ile waży ono więcej niż 40 funtów.
źródło: "Chicago Tribune"
źródło: "Chicago Tribune"
Czytaj też: