
Wydawać by się mogło, że zakończył się trwający od kilu tygodni spór płacowy w Katowickim Holdingu Węglowym. Zarząd spółki zaoferował swoim pracownikom podwyżkę i 1000 zł jednorazowej premii. Ale górnikom to nie wystarcza i już zapowiedzieli, że po Bożym Ciele można spodziewać się strajków.
REKLAMA
Od kilku tygodni trwał spór górników z kierownictwem Katowickiego Holdingu Węglowego. Pracownicy domagali się od 16 zł (administracja) do 43 zł (górnicy dołowi) więcej za przepracowany dzień – podaje rmf24.pl. Od wtorku pikietowali nawet pod siedzibą władz firmy na Śląsku, ale rozeszli się do domów, kiedy usłyszeli, że zarząd KHW wróci do negocjacji.
Kolejne spotkanie jednak ich nie usatysfakcjonowało. - Holding zerwał rozmowy - powiedział reporterce RMF FM Annie Kropaczek Rafał Gałka, szef Kontry w KHW. Kilkadziesiąt minut później zarząd Holdingu opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie. Zdecydował, że górnicy od czerwca dostaną 3-procentowe podwyżki, a poza tym jednorazowe premie w wysokości 1000 złotych brutto. CZYTAJ WIĘCEJ
Źródło: rmf24.pl
Jak przekonują władze firmy czasy są ciężkie, kryzys szaleje i na większe podwyżki nie ma środków. Apelują więc do swoich pracowników o zrozumienie i zawarcie ugody. Tego jednak nie będzie. Związkowcy już teraz zapowiedzieli protesty po Bożym Ciele. Górnicy już niejednokrotnie pokazywali, że to według nich najskuteczniejsza forma walki o swoje. Być może tak jest, bo górnicy to jedna z lepiej opłacanych grup zawodowych w Polsce – średnie zarobki to 5700 złotych brutto. Jak widać, według jej członków, wciąż za mało.
Czytaj także:
Źródło: rmf24.pl

