Grupa inwalidzka to dla policjanta szansa na wyższą emeryturę
Grupa inwalidzka to dla policjanta szansa na wyższą emeryturę Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta

Czy praca w służbach prowadzi do inwalidztwa? Na to wskazywałyby statystyki, według których co drugi policjant-emeryt ma prawo do renty inwalidzkiej. Prawda jest jednak taka, że niepełnosprawność to po prostu szansa na wyższą emeryturę.

REKLAMA
Z danych zebranych przez "Rzeczpospolitę" w resortach mundurowych wynika, że aż 74 tys. pracowników służb ma orzeczoną niepełnosprawność, a w tym około 40 tys. to policjanci. Cała tajemnica tkwi w tym, że orzeczenie o grupie inwalidzkiej podnosi emeryturę nawet o 15 proc. Policjant, dzięki temu, że jest "niepełnosprawny", może więc zyskać nawet kilkaset złotych miesięcznie.
Ile na takich sprytnych zagrywkach funkcjonariuszy traci państwo? "Co roku ta kwota rośnie o około 30 mln zł w stosunku do roku poprzedniego" – mówi cytowany przez "Rzeczpospolitą" Artur Wdowczyk, dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego MSW.
Oficjalnie policjanci zaprzeczają, jakoby grupa inwalidzka była sposobem na wyższą emeryturę. Andrzej Szary, przewodniczący wielkopolskiego NSZZ Policjantów przekonuje, że lekarz orzecznik nikomu nie przyznaje grupy na wyrost, a praca w policji jest naprawdę uciążliwa.
Funkcjonariusze na niskie emerytury nie mogą narzekać. Służby mundurowe nie podlegają ZUS, a ich emerytury obsługuje Zakład Rentowo-Emerytalny MSW. Świadczenia dostaje 190 tys. osób, a ich średnia wysokość to około 3,1 złotych. Jeszcze mniej dostają zwykli emeryci. ZUS wypłaca każdemu swojemu klientowi niecałe 1,9 tys. zł.
Czytaj także:
Źródło: "Rzeczpospolita"