
Ledwie arcybiskup Michalik wypowiedział się o konieczności uregulowania sprawy in vitro, a już na posterunku jest Tomasz Terlikowski. Redaktor naczelny Frondy pisze, że nie powinno być mowy o żadnym kompromisie. – Kompromis nie jest drogą chrześcijanina – czytamy na Frondzie.
Słowa arcybiskupa Józefa Michalika są zaskoczeniem, bo do tej pory Kościół wykluczał jakikolwiek kompromis związany z in vitro. Teraz słowami przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski mówi, że "chce porozumienia w sprawie in vitro. Lepsze bowiem jest złe prawo niż jego brak".
Na wypowiedź duchownego szybko zareagował nie kto inny, jak Tomasz Terlikowski. Dziennikarz stanowczo i jasno poucza każdą ze stron, pisząc że kompromis nie jest drogą chrześcijanina. Jego zdaniem, choć kompromis w polityce ma znaczenie, to nie powinni nawoływać do niego biskupi. Nawet w delikatny i ostrożny sposób
Terlikowski pisze, że nie ma szans na moralny kompromis w tej sprawie, bo in vitro jest z założenia "złem, która pociąga za sobą likwidację istnień ludzkich". To jego zdaniem wyklucza całkowicie próbę poszukiwania prawdziwego kompromis. W jednym szeregu obok in vitro stawia aborcję i eutanazję, bo są to w jego opinii sprawy nienegocjowalne.
Niemniej jednak publicysta nie wyklucza tego, że potrzebne są zapisy regulujące prawnie tę sytuację. A przynajmniej tak podpowiada mu sumienie.
Czytaj także:
Rewolucja w sprawie in vitro. Przewodniczący Episkopatu: Sprawę trzeba uregulować, brak przepisów jest gorszy PiS to nie tylko prof. Pawłowicz. Jerzy Rębek: In vitro to zabójstwo, niech usłyszą to najmłodsi
źródło: fronda.pl
