
Ksiądz-homoseksualista przez piętnaście lat ukrywał swoją orientację. W końcu, w obliczu coraz bardziej homofobicznej postawy Kościoła, zdecydował się na coming out. Teraz jego kościelna kariera wisi na włosku.
REKLAMA
Ksiądz Gary Meier z St. Luis w końcu ujawnił, że jest homoseksualistą. Ponadto przyznał się do autorstwa anonimowej dotąd książki "Ukryte głosy: Refleksje geja, księdza katolickiego". To wynik rozgoryczenia, jakie wywołała w duchownym jego syzyfowa praca. Jak podaje Gazeta.pl, ksiądz Meier przez 15 lat próbował pogodzić homoseksualistów z Kościołem, krytykował jego naukę w myśl której gejów i lesbijki należy potępić i nawrócić (a w ekstremalnych przypadkach wyleczyć).
Ksiądz Meier nie chce porzucać duchowieństwa, lecz ta decyzja należy do jego przełożonych. Sam twierdzi, że to mało prawdopodobne, by pozwolono mu nadal pełnić posługę. Nic jednak nie wskazuje, by w kościelnej retoryce zapanowała zmiana nastawienia do środowisk LGBT. Nawet papież Franciszek, który zdobywa popularność swoimi odważnymi deklaracjami, zdaniem księdza Meiera, homoseksualizmu nie zaakceptuje, bo może to "zniszczyć Boski plan".
Nad coming outem amerykańskiego księdza już rozpętała się kłótnia. Jedni widzą w tym czyn godny pochwały, odważny. Inni mieszają go z błotem. Na fronda.pl możemy przeczytać charakterystyczne ataki słowne: "ksiądz Meier, aktywny homoseksualista poprzez ujawnienie swojego zboczenia sam siebie wykluczył z Kościoła Katolickiego". Ponadto fronda.pl przekonuje, że Kościół nie potępia "skłonności", lecz "czyny homoseksualne".
Na Meiera automatycznie spadła ekskomunika za bycie aktywnym homoseksualistą. Niegodne i straszne jest to, że ksiądz szerzy taką herezję dotyczącą wiary w Jezusa Chrystusa. CZYTAJ WIĘCEJ
Tymczasem potępianie "aktów homoseksualnych" nie jest domeną wyłącznie przedstawicieli duchowieństwa. Jak pisaliśmy w naTemat, jedno z europejskich badań dowodzi, że Polska, Bułgaria, Litwa i Rosja znalazły się w niechlubnym rankingu najbardziej homofobicznych państw. Co czwarty respondent badania (w sumie było ich 93 tysięcy) przyznał, że w przeciągu ostatnich pięciu lat doświadczył jakiegoś ataku za swoją orientację. Osoby LGBT czują się dyskryminowane w wielu miejscach - kluby sportowe, szpitale, nawet banki. Trudno się dziwić, skoro, zdaniem respondentów, pierwsze przejawy takiej dyskryminacji pojawiają się już w szkole wśród dzieci.
