Pożar kościoła w Lublinie. Ogień pojawił się bożonarodzeniowy poranek
Pożar kościoła w Lublinie. Ogień pojawił się bożonarodzeniowy poranek Screen z www.facebook.com/lublin112

Płonie kościół parafii Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kunickiego w Lublinie. Ogień pojawił się dziś (25 grudnia) przed 7 rano. Z żywiołem walczyło prawie 30 zastępów straży pożarnej z miasta i okolic.

REKLAMA

Artykuł został zaktualizowany po 16:40.

– Około godziny 6:50 wpłynęło zgłoszenie do straży pożarnej o tym pożarze. Po dojeździe na miejsce zdarzenia dowódca stwierdził, że pali się dach, płomienie wychodzą spod kalenicy tego obiektu sakralnego – powiedział Interii mł. kpt. mgr Bartłomiej Pytka, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Pali się kościół w Lublinie przy ul. Kunickiego. Trwa akcja strażaków

Na miejscu pracowało ponad 80 strażaków. Na pomoc wezwano nawet posiłki z Puław i Warszawy. Akcja była bardzo trudna. Strażacy pracowali w aparatach do ochrony układu oddechowego ze względu na duże zadymienie.

– Działamy w tej chwili z dwóch stron. Jednocześnie z środka próbujemy dostać się do źródła pożaru oraz od zewnątrz - z góry z podnośników – wyjaśniał rano Interii mł. kpt. Bartłomiej Pytka z KM PSP w Lublinie.

Wyzwaniem dla służb była pogoda. W Lublinie temperatura spadła do -12 stopni Celsjusza. Rzecznik w rozmowie z Interią relacjonuje, że woda używana do gaszenia natychmiast zamarzała na dachu, kruszyła się i spadała.

– W związku z tym musieliśmy przestawić nasze samochody gaśnicze i przez to trudniejszy jest również dostęp do tego pożaru – przyznał.

Dlaczego palił się dach kościoła w Lubinie?

Na razie nie wiadomo, co na sto procent wywołało pożar w świątyni. To dopiero ustalą śledczy. Portal lublin112.pl napisał, że okoliczni mieszkańcy alarmujący służby "wskazywali, iż najprawdopodobniej palą się panele fotowoltaiczne".

Strażacy nie są aż tak pewni źródła pożaru. – W tej chwili cały czas je lokalizujemy. Znajduje się gdzieś przy kalenicy budynku. Ale czy to jest fotowoltaika, czy jest to konstrukcja dachowa - tego jeszcze w tej chwili nie wiemy – informuje rzecznik lubelskiej straży na łamach Interii.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Służby potwierdziły, że w momencie wybuchu ognia wewnątrz świątyni nie było żadnych osób. Dzięki temu nie była potrzebna ewakuacja. Portal lublin112.pl podaje, że przed kościołem gromadzą się jednak poruszeni wierni, którzy przyszli na poranną mszę, ale zastali kłęby dymu.

Strażacy walczyli z ogniem przez ponad 5 godzin. Nikt nie został ranny

Pożar spowodował paraliż komunikacyjny w tej części miasta. Lublin112.pl informowała, że "całkowicie zamknięta dla ruchu została ulica Kunickiego, jak również wyłączono z ruchu pieszych pobliskie chodniki".

Policja zabezpieczała przez kilka godzin teren i kierowała pojazdy na alternatywne trasy, a komunikacja miejska jeździ objazdami. Służby apelowały do kierowców i pieszych o omijanie rejonu parafii Najświętszego Serca Jezusowego.

Ok. 12:40 strażacy wygrali z żywiołem. "Pożar został opanowany, trwa dogaszanie i zabezpieczanie obiektu. Na szczęście nikt nie ucierpiał" – poinformował portal Wlubelskim.pl. Zabezpieczanie pogorzeliska ma jednak jeszcze potrwać wiele godzin.