
Mamy zimę i pada śnieg, więc zaspy nie są czymś niezwykłym. Nawet takie o wysokości 50-60 centymetrów. O ile nie znajdują się na peronie kolejowym, na który próbują wysiąść kompletnie zdezorientowani pasażerowie. Taka sytuacja miała miejsce w Mławie, ale nadal są tam problemy z odśnieżaniem dworców.
Pasażerowie wysiadający z pociągu PKP Intercity w Mławie musieli przedzierać się przez śnieg sięgający powyżej kolan, czasem nawet pasa. Zasypany peron stał się w sylwestra hitem internetu, ale nawet związany z tym wstyd nie spowodował, że wszystkie mławskie dworce doczekały się odśnieżenia.
Faktem jest, że zima przyszła do nas z pełną mocą. Polska była rozleniwiona łagodnymi opadami w kilku ostatnich latach, więc opady wprowadziły w życie nieco chaosu. Sporo go wkradło się na działania na kolei. Świetnym przykładem jest właśnie sytuacja w Mławie na Mazowszu.
Ludzie z pociągu Intercity, który wjechał na stację, nie bardzo wiedzieli, co mają robić. Peron był nieodśnieżony, więc prosto z pociągu wpadali w 50-60-centymetrową zaspę, a potem brnęli przez nią z bagażami.
Nagranie z zasypanego peronu błyskawicznie obiegło media społecznościowe i stało się symbolem zimowego paraliżu, który dotknął północno-wschodnią Polskę. Zarządcy dworca zapewniali, że odśnieżają, o Mławie mówił premier Tusk na posiedzeniu sztabu kryzysowego. Sytuacja faktycznie była niewesoła i potencjalnie niebezpieczna. Nie widać przecież, co znajduje się pod śniegiem i pasażerowie mogli zrobić sobie krzywdę.
Według służb meteo w Mławie i okolicach spadło nawet ponad 60 centymetrów śniegu. Zrozumiałe byłoby, gdyby dworzec nie był dobrze odśnieżony. Ten jednak odśnieżony nie był w ogóle. Sytuacja była dziwna, ale nawet zamieszanie wokół niej nie skłoniło wszystkich w Mławie do potraktowania zasp na serio.
Perony czyste, tu zapomnieli o schodach
Na profilu PLK SA w mediach społecznościowych umieszczono komunikat, w którym zapewniano, że na stacji w Mławie pracownicy odpowiedzialni za utrzymanie porządku rozpoczęli odśnieżanie peronów. "Kolejne stacje i przystanki są sukcesywnie oczyszczane. Cały czas śledzimy komunikaty pogodowe. W pogotowiu są zespoły techniczne i pociągi sieciowe" – napisali przedstawiciele PKP PLK.
Aby to sprawdzić, 1 stycznia na mławskie dworce udała się ekipa TVN24. Reporterzy donoszą, że stacja Mława jest odśnieżony i pasażerom nie grozi już utknięcie w zaspie na peronie. Za to na stacji Mława Miasto sytuacja jest odmienna. Tam na perony dociera się przez kładkę. Reporterka stacji miała poważny problem z pokonaniem schodów na jeden z peronów. Zalegała na nich potężna warstwa śniegu i łatwiej było po nich zjechać, niż zejść. Na samym peronie również nie było lepiej.
Zobacz także
