
We wsi Lelis pod Ostrołęką zawrzało po wpisie sołtysa, który ostrzegł mieszkańców przed ciemnym jeepem i jego kierowcą. Według relacji jednej z mieszkanek młody mężczyzna miał dopuszczać się obscenicznych zachowań, a sprawa została zgłoszona policji.
Sołtys Lelisa Marcin Murach opublikował w sieci komunikat skierowany do mieszkańców. Zwrócił się do nich słowami o ważnej informacji i poprosił o zachowanie szczególnej ostrożności. We wpisie opisał zgłoszenie dotyczące ciemnego jeepa, z którego miał wysiadać młody mężczyzna obnażający się przed ludźmi w okolicy wsi.
Murach w rozmowie z redakcją "Faktu" podkreślił, że nie jest autorem tych obserwacji, a jedynie przekazuje dalej sygnał otrzymany od jednej z mieszkanek Lelisa. Zapewnił też, że sprawa została zgłoszona odpowiednim służbom, tak aby nie kończyło się tylko na wpisie w mediach społecznościowych.
Ciemny jeep spod Ostrołęki. Służby już działają
Sygnał pochodził od dorosłej kobiety, która miała być świadkiem obscenicznych zachowań kierowcy. Zdarzenie miało mieć miejsce podczas intensywnych opadów śniegu, co utrudniało identyfikację pojazdu. Śnieżyca sprawiła m.in., że mieszkanka nie była w stanie odczytać tablic rejestracyjnych ciemnego jeepa.
Kobieta zdecydowała się jednak zawiadomić policję, a na miejsce został skierowany patrol. Sołtys, powołując się na jej relację, zaznaczył, że jego celem było nagłośnienie sprawy nie tylko wśród bezpośrednich świadków, ale całej lokalnej społeczności.
Zgłoszenie było, sprawcy i auta nie odnaleziono
O sprawę zapytano również ostrołęcką policję. Rzecznik komendy potwierdził, że takie zgłoszenie rzeczywiście wpłynęło i że na miejsce wysłano funkcjonariuszy. Podczas interwencji nie udało się jednak potwierdzić opisywanego zdarzenia. Policjanci nie zastali na miejscu ani mężczyzny, ani wskazanego pojazdu.
To oznacza, że na razie służby dysponują jedynie relacją mieszkanki i samym faktem zgłoszenia. Mimo braku potwierdzenia na miejscu, sprawa stała się tematem lokalnej rozmowy, a apel o czujność zaczął krążyć wśród mieszkańców.
"Dla bezpieczeństwa, przede wszystkim dzieci"
Sołtys Lelisa przyznał, że zdecydował się upublicznić ostrzeżenie przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie najmłodszych. Zwrócił uwagę, że lepiej, aby mieszkańcy znali treść zgłoszenia i byli wyczuleni na nietypowe sytuacje, niż mieliby dowiedzieć się o nich post factum.
W swoim przekazie nie formułuje wyroków, ale stawia przede wszystkim na prewencję – prosi o obserwowanie otoczenia, reagowanie na niepokojące zachowania i zgłaszanie ich odpowiednim służbom.
Zobacz także
