Czy SCT w Krakowie się powiększy?
Dzielnica X wnioskuje o objęcie wschodniej części Swoszowic dodatkowymi ograniczeniami ruchu. Fot. Elzbieta Krzysztof, Shutterstock

Strefa Czystego Transportu w Krakowie działa od 1 stycznia 2026, ale już są kolejni chętni do jej wdrożenia. Radni Swoszowic obawiają się, że uzdrowiskowy rejon miasta zamieni się w parking dla starych aut. I dlatego chcą włączenia części dzielnicy do SCT.

REKLAMA

Od 1 stycznia 2026 w granicach autostradowej obwodnicy Krakowa działa Strefa Czystego Transportu. Radni z Dzielnicy X Swoszowice apelują, by objęła ona również wschodnią część ich dzielnicy, z obszarami ochronnymi uzdrowiska. Chcą w ten sposób uniknąć sytuacji, w której rejon sanatoryjny stanie się parkingiem dla samochodów wyrzuconych ze strefy.

Radni Swoszowic: włączcie wschodnią część dzielnicy do SCT

Rada Dzielnicy X Swoszowice przyjęła uchwałę skierowaną bezpośrednio do prezydenta Krakowa. Radni wnioskują o to, by część ich dzielnicy została włączona do obowiązującej już strefy. Chodzi o obszar po wschodniej stronie Swoszowic, aż do ul. Zakopiańskiej.

W uzasadnieniu samorządowcy podkreślają, że wniosek poprzedziły rozmowy z mieszkańcami. Zwracają uwagę, że część Dzielnicy X stanowią strefy ochronne Uzdrowiska Swoszowice, które ich zdaniem w szczególny sposób wymagają objęcia zasadami Strefy Czystego Transportu. Ograniczenia dla najbardziej emisyjnych samochodów traktują jako formę dodatkowej ochrony uzdrowiskowego charakteru dzielnicy.

Uzdrowisko w Krakowie zamieni się w parking dla starych aut?

Najważniejszym argumentem Swoszowic jest lęk przed skutkami ubocznymi działania strefy. Przewodniczący Rady Dzielnicy X, Tadeusz Murzyn, mówi wprost, że samorządowcy obawiają się składowiska aut, które nie spełniają norm spalin i nie mogą wjechać do SCT. Według niego część kierowców mogłaby zacząć zostawiać takie pojazdy właśnie na terenie dzielnicy, a dalej przesiadać się do innych środków transportu.

– Wniosek spowodowany jest obawą o to, że w związku z wprowadzeniem SCT część Swoszowic zamieni się w parking dla samochodów, które nie mogą wjechać do strefy, bowiem nie spełniają norm spalin. Chodzi o to, aby nie zrobić z uzdrowiska parkowiska dla najbardziej zanieczyszczających środowisko samochodów i nie doprowadzić do wzmożonego ich ruchu w naszej dzielnicy – mówi szef Rady Dzielnicy X Swoszowice, cytowany przez "Gazetę Krakowską".

Swoszowice w centrum sporu o granice strefy

Radni podkreślają, że w dzielnicy znajdują się strefy ochronne Uzdrowiska Swoszowice, co stawia ją w szczególnej sytuacji. Uzdrowisko to nie tylko infrastruktura medyczna, lecz także otoczenie, które ma sprzyjać leczeniu i wypoczynkowi. Większy ruch ciężkich, kopcących samochodów w bezpośrednim sąsiedztwie sanatoryjnych terenów mógłby, zdaniem samorządowców, podważyć sens ochrony zdrowotnego charakteru tego miejsca.

Stąd postulat, by logika, która stoi za wyznaczeniem Strefy Czystego Transportu w centrum miasta, została przeniesiona również na obszar uzdrowiska. Radni argumentują, że poszerzenie strefy jest zgodne z celem ochrony środowiska i nowymi okolicznościami, jakie pojawiły się po jej uruchomieniu.

Jakie zasady obowiązują mieszkańców Krakowa od 2026 roku?

Mieszkańcy miasta są zwolnieni z części ograniczeń pod warunkiem, że ich pojazd był w posiadaniu przed 26 czerwca 2025 rokiem. Jeśli jednak taki samochód nie spełnia wymaganych norm emisji spalin, trzeba go zgłosić do systemu weryfikacji.

W praktyce oznacza to, że dla aut benzynowych minimalnym standardem jest spełnienie normy Euro 4 lub rok produkcji co najmniej 2005 r. W przypadku diesli poprzeczka ustawiona jest wyżej: wymagane jest Euro 6 lub rok produkcji co najmniej 2014. Starsze pojazdy, które nie mieszczą się w tych widełkach, podlegają ograniczeniom wjazdu do SCT, a ich właściciele muszą dopilnować formalności związanych ze zgłoszeniem.