
Blisko 2 tys. złotych ZUS może wypłacać seniorom lub seniorkom, którzy wychowywali gromadkę dzieci. Choć ubiegać się o to świadczenie można już od pewnego czasu, to mało się o nim mówi. A wystraczy złożyć wniosek i spełnić kilka warunków.
Chodzi o pieniądze z programu "mama 4+", czyli tzw. rodzicielską emeryturę, która działa już od 2019 roku, a mimo to wciąż wiele kobiet i mężczyzn (tak – mężczyźni również mogą się o nią starać) nie wie, że może z niej skorzystać.
Świadczenie z ZUS dla seniorów, którzy wychowali gromadkę dzieci
Maksymalna kwota takiego comiesięcznego świadczenia może wynieść 1878,91 zł brutto – to dokładnie tyle, ile wynosi najniższa emerytura w Polsce. Są jednak wyjątki. Jeśli na konto seniora lub seniorki wpływają już jakieś pieniądze, wówczas wspomniane świadczenie zostanie przyznane na taką kwotę, aby wyrównać ogólny dochód do 1 878 zł. Rodzicielska emerytura jest waloryzowana.
Gdy ten program wchodził w życie, mówiło się, że będzie on po to, aby np. kobiety, które zrezygnowały z kariery zawodowej na rzecz wychowywania dużej rodziny, mogły liczyć "na starość" na jakiekolwiek świadczenia, przynajmniej do progu najniższej emerytury.
Aby otrzymać emeryturę rodzicielską, trzeba spełnić następujące warunki:
Mężczyźni też mogą skorzystać z programu "mama 4+"
Ojcowie, którzy wychowali co najmniej 4 dzieci, gdy na przykład ich matka wcześnie zmarła lub porzuciła rodzinę, również mogą liczyć na takie świadczenie. Najpierw jednak trzeba złożyć do oddziału ZUS wniosek (formularz ERP-14) i załączyć do niego m.in. akty urodzenia dzieci czy dokumenty potwierdzające sytuację finansową i rodzinną.
Decyzja zapada zwykle w ciągu 2-3 miesięcy. Jeśli zapadnie na niekorzyść, można się odwołać. Jest na to 14 dni od doręczenia decyzji. Wówczas składamy wniosek do prezesa ZUS o ponowne rozpatrzenie sprawy lub skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego za pośrednictwem prezesa ZUS.
Zobacz także
