Nicolas Maduro
Nicolas Maduro stanął przed sądem Fot. Shutterstock / Getty Images / montaż: naTemat

Machnięcie ręką w stronę publiczności i okrzyk z galerii zakończyły pierwszą rozprawę Nicolása Maduro w federalnym sądzie w Nowym Jorku. Obalony przywódca Wenezueli odpowiedział na słowa jednego z widzów tuż przed wyprowadzeniem z sali.

REKLAMA

Do nieoczekiwanej sytuacji doszło pod koniec pierwszej rozprawy Nicolása Maduro przed federalnym sądem w Nowym Jorku. Tuż przed wyjściem z sali rozpraw obalony przywódca Wenezueli odwrócił się w stronę publiczności i pomachał do zgromadzonych, relacjonuje NBC News.

Gest ten wywołał reakcję jednego z mężczyzn obecnych na sali, który wstał i zwrócił się bezpośrednio do Maduro. – Zapłacisz w imieniu Wenezueli – powiedział. Były prezydent odpowiedział z ławy oskarżonych: "W imię Boga będę wolny". Chwilę później Maduro został wyprowadzony z sali rozpraw wraz z żoną przez funkcjonariuszy.

Nicolás Maduro i Cilia Flores stanęli przed sądem w USA. Nie przyznali się do winy

Po odczytaniu streszczenia aktu oskarżenia Nicolás Maduro oświadczył przed federalnym Sądem Dystryktu Południowego Nowego Jorku, że nie przyznaje się do winy. Zapytany przez sędziego Alvina Hellersteina o stanowisko procesowe, odpowiedział krótko: "jestem niewinny". Dodał przy tym, że jest "przyzwoitym człowiekiem" oraz że "wciąż jest prezydentem swojego kraju", relacjonuje stacja WNBC.

Kilka minut po rozpoczęciu rozprawy sędzia poprosił oskarżonego o podanie danych osobowych. Maduro przedstawił się jako urzędujący prezydent Wenezueli i oświadczył, że został zatrzymany w swoim domu w Caracas.

Również jego żona Cilia Flores złożyła przed sądem oświadczenie o niewinności. – Niewinna, całkowicie niewinna – powiedziała po hiszpańsku, odpowiadając na pytanie 92-letniego sędziego Alvina Hellersteina.

Na parze – oraz trzech innych osobach z ich otoczenia, które pozostają na wolności – ciążą cztery zarzuty: udział w zmowie narkoterroryzmu, przemyt kokainy do Stanów Zjednoczonych oraz dwa przypadki posiadania karabinów maszynowych lub innej zabronionej broni. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia.

Proces Maduro rozpoczęty. Sąd ustalił datę kolejnej rozprawy

Podczas rozprawy sędzia poinformował również Nicolása Maduro i Cilię Flores o przysługującym im prawie do kontaktu z przedstawicielami konsularnymi. Jak wyjaśnia NBC News, zgodnie z prawem USA cudzoziemcy muszą otrzymać informację o możliwości zawiadomienia najbliższego konsulatu swojego kraju.

Maduro oświadczył przed sądem, że zamierzają z tego prawa skorzystać. – Tak, rozumiemy to i chcielibyśmy odbyć wizytę konsularną – powiedział.

Adwokat Nicolása Maduro, Barry Pollack, poinformował również sąd, że na tym etapie nie występuje z wnioskiem o zwolnienie za kaucją, choć zastrzegł, że może to nastąpić w późniejszym terminie. Sędzia Alvin Hellerstein wyznaczył też datę kolejnej rozprawy: odbędzie się 17 marca o godzinie 11.

Czytaj także: