
Do Polski znów nadciągnęły śnieżyce i deszcz, który w minusowej temperaturze zamarza. IMGW wydało alerty w niektórych regionach. Gdzie sytuacja ma być najgorsza? Kraków już zasypało, a sprawna podróż komunikacją miejską graniczy tam z cudem.
Takiej zimy nie było od lat. Od samego początku roku w pogodzie nie możemy narzekać na nudę. Jak nie siarczyste mrozy, to znów śnieżyce, a teraz jeszcze marznący deszcz. Prognozy wskazują, że przed nami coraz trudniejsze godziny pod względem warunków atmosferycznych.
Do Polski wtargnął front, który sprowadza intensywne opady śniegu. Najgorzej jest na południu w województwach: śląskim i małopolskim. Tam we wtorek (13 stycznia) może dosypać nawet 15 cm białego puchu.
Śnieżyce i marznący deszcz. W Polsce pogoda szaleje
Z samego rana zasypało Kraków. Są też problemy z komunikacją miejską: duże opóźnienia w kursowaniu autobusów. To jednak nie pierwsza taka sytuacja tam. "Każde wyjście z domu zimą w Krakowie jest jak zdobywanie Śnieżki" – słyszymy od Marcina, naszego redakcyjnego kolegi.
Śnieg to niejedyne zmartwienie Polaków. IMGW wydało na 13 stycznia ostrzeżenia przed marznącym deszczem. Mieszkańcy okolic Szczecina, Gorzowa Wielkopolskiego, Legnicy, Wrocławia, Opola, Katowic i Krakowa muszą uważać, bowiem drogi i chodniki mogą zamienić się w lodowiska.
A jeśli chodzi o temperaturę, na zachodzie pojawi się lekka odwilż (maksymalnie 3 stopnie Celsjusza), a na wschodzie wciąż silny mróz (do nawet –12 w Suwałkach). Taka pogoda ma się utrzymać do środy 14 stycznia.
Prognozy meteorologów dają jednak nadzieję na nieco wyższe temperatury. W ciągu dnia nie będzie już na minusie, ale wciąż będzie padał deszcz. W weekend znów ma nieco przymrozić, ale już tylko na wschodzie kraju.
Od początku zimy z wychłodzenia zmarło blisko 20 osób. Służby apelują, aby zadbać o własne bezpieczeństwo i nie pozostawać obojętnym wobec osób narażonych na zimno.
Zobacz także
