
W poniedziałek w Wiedniu odbyło się losowanie półfinałów 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. W każdym z nich wystąpi po 15 reprezentantów, a Polska zaprezentuje się 12 maja w drugiej części pierwszego półfinału. To losowanie, które trudno uznać dla nas za szczęśliwe. Raczej takie, które od razu ustawia poprzeczkę bardzo wysoko.
Pierwszy półfinał Eurowizji tradycyjnie został podzielony na dwie części. W pierwszej połowie zobaczymy reprezentantów Chorwacji, Grecji, Gruzji, Finlandii, Mołdawii, Portugalii i Szwecji. W drugiej połowie wystąpią Belgia, Czarnogóra, Estonia, Izrael, Litwa, Polska, San Marino oraz Serbia.
Z kolei w pierwszej połowie drugiego półfinału znalazły się Armenia, Azerbejdżan, Bułgaria, Czechy, Luksemburg, Rumunia i Szwajcaria, natomiast w drugiej zaprezentują się Albania, Australia, Cypr, Dania, Łotwa, Malta, Norwegia i Ukraina.
Polska w pierwszym półfinale Eurowizji 2026. Nie jest dobrze
Już na etapie losowania widać, że pierwszy półfinał będzie naprawdę wymagający. Polska wystąpi obok krajów, które w ostatnich kilku latach zawsze kwalifikowały się do wielkiego finału: Szwecji, Izraela, Portugalii, Finlandii, Estonii czy Litwy. Ciężko będzie z nimi rywalizować, a dalej przejdzie tylko 10 krajów.
Dodatkowo Czarnogóra, z którą również będziemy walczyć o finał, ma już wybraną reprezentantkę i piosenkę – Tamarę Živković z utworem "Nova zora", który już pokochali fani Eurowizji. Znamy jeszcze tylko reprezentanta Albanii – Alisa z "Nân", który prawdopodobnie będzie jednym z faworytów, ale... na szczęście wystąpi w drugim półfinale.
Warto też pamiętać, że miejsce w finale mają już zagwarantowane Austria jako gospodarz oraz Francja, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania jako członkowie Wielkiej Piątki. Do tego grona należy również Hiszpania, która jednak nie wystąpi na Eurowizji 2026, ponieważ sprzeciwia się udziałowi Izraela w konkursie. Z tego samego powodu z Eurowizji wycofały się również Irlandia, Holandia i Słowenia.
Sytuację dla Polski komplikuje fakt, że w pierwszym półfinale nie będą mogli głosować mieszkańcy Wielkiej Brytanii, wśród których Polonia stanowi dużą grupę. Z drugiej strony głosy oddadzą Niemcy, gdzie również mieszka wielu Polaków, co może częściowo zrównoważyć ten brak wsparcia. Być może dostaniemy też trochę głosów od Włochów?
Polska w półfinale z Izraelem. To niedobra informacja
Tegoroczne półfinały Eurowizji będą wyglądały inaczej niż w poprzednich latach. Europejska Unia Nadawców zdecydowała się przywrócić jury, co oznacza, że o awansie do finału zdecyduje po równo głosowanie widzów i ekspertów. To dodatkowe utrudnienie dla Polski, bo piosenka musi spodobać się zarówno szerokiej publiczności, jak i jurorom, którzy zwykle są dla nas surowi. A to znaczy, że musimy mieć naprawdę doskonały utwór.
Losowanie Polski ocenił również "Dziennik Eurowizyjny", który pozostaje dobrej myśli, ale zwraca uwagę, że nasz kraj znalazł się w trudnej sytuacji nie tylko ze względu na skład półfinału, ale też polityczne bojkoty ostatnich miesięcy.
"Mogło być lepiej, ale nie jest aż tak źle. Polska jest krajem, który jest najbardziej poszkodowany w wyniku bojkotu Eurowizji przez kraje, które odchodząc, odebrały Polakom prawo głosowania na swojego reprezentanta – głównie z Irlandii, Islandii czy Holandii, ale też Hiszpanii" – czytamy.
"Z pewnością dobrze, że trafiliśmy do pierwszego półfinału, gdzie głosować będą na nas Niemcy i Włosi. Na wsparcie liczyć możemy też z Litwy, Belgii, Szwecji. Mamy też państwa, które statystycznie nie wspierają nas w televotingu – m.in. Serbia, Portugalia czy Mołdawia" – dodaje portal.
Zdaniem serwisu szczególnie problematyczna jest obecność Izraela w pierwszym półfinale. "Fani spodziewają się, że telewizja KAN znów będzie próbowała zdobyć jak najwięcej głosów od widzów poprzez ogromną promocję swojego reprezentanta (do tej pory przy wsparciu finansowym władz kraju, co od tego roku będzie zakazane). Nie ma co ukrywać, że w takiej sytuacji geopolitycznej Izrael jest pewniakiem do awansu" –uważa "Dziennik Eurowizyjny".
Kto na Eurowizję 2026 z Polski? Preselekcje już 14 lutego
Reprezentant Polski na Eurowizję 2026 zostanie wyłoniony w preselekcjach organizowanych przez TVP. Finałowy koncert odbędzie się 14 lutego 2026 roku, a o zwycięstwie zdecydują wyłącznie widzowie, głosując za pomocą SMS-ów. Z jednego numeru telefonu będzie można oddać maksymalnie 20 głosów.
Artystów ubiegających się o reprezentowanie Polski powinniśmy poznać 14 stycznia, jednak TVP na razie nie ujawniła żadnych szczegółów.
Jubileuszowy, 70. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w Wiener Stadthalle w Wiedniu. Pierwszy półfinał zaplanowano na 12 maja, drugi na 14 maja, a wielki finał na 16 maja 2026 roku. Organizację wydarzenia Austrii zapewniło zwycięstwo piosenki "Wasted Love" JJ-a w Bazylei.
Zobacz także
