
Polski rząd odrzuca umowę z Mercosurem, ponieważ wspiera polskich rolników. W przypadku wejścia porozumienia w życie rząd w Warszawie domaga się dodatkowych subwencji z UE – pisze "Tageszeitung".
"Odrzucamy planowaną umowę o wolnym handlu z grupą Mercosur" – cytuje niemiecka gazeta polskiego ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego przebywającego na targach rolniczych Zielony Tydzień w Berlinie. Jak pisze w sobotę "TAZ", w przypadku wejścia w życie umowy, Krajewski domaga się wyższych subwencji dla polskich rolników. Minister odmówił podania konkretnych liczb – zaznaczył autor Mathias Brueggmann.
Brueggmann podkreślił, że polski szef resortu rolnictwa jest członkiem PSL – "konserwatywnej partii mocno zakorzenionej na wsi". Krajewski obawia się, że w przeciwieństwie do innych branż gospodarki, rolnicy poniosą straty wskutek konkurencji ze strony południowoamerykańskich producentów rolnych.
Polski minister wymienił "całkowicie odmienne (od europejskich) koszty produkcji, nieprzestrzeganie unijnych standardów, między innymi w ochronie zwierząt oraz stosowanie pestycydów, które zostały z Europy wycofane" jako powody negatywnego stanowiska Polski wobec umowy z Mercosurem.
Polska – trzeci eksporter żywności w UE
Dziennikarz "TAZ" informuje, że Polska jest trzecim eksporterem żywności w UE. Polska żywność trafia w trzech czwartych na rynki UE, przede wszystkim do Niemiec. Polska jest największym w Europie producentem jabłek, należy też do wiodących producentów drobiu i wieprzowiny. Jest też największym na świecie producentem pieczarek.
Autor zwraca uwagę, że gospodarstwa polskie są na ogół mniejsze od gospodarstw niemieckich – ich średnia powierzchnia wynosi 11,6 ha, podczas gdy gospodarstwa niemieckie mają średnio 61 ha. Udział rolnictwa w PKB wynosi w Polsce 3 proc. i jest trzykrotnie większy niż w Niemczech. Rolnictwo jest ważnym czynnikiem dla polskiej wsi i ma silne lobby polityczne w stolicy kraju Warszawie.
Brueggmann przypomniał o ubiegłorocznej fali protestów i blokadach granicy z Ukrainą, co spowodowało znaczną zmianę przez UE kwot importowych z Ukrainy.
"Tageszeitung" zaznacza w podsumowaniu, że zdaniem ekspertów unijne rolnictwo raczej nie ucierpi wskutek umowy z Mercosurem. Po wejściu w życie obniżek ceł hodowla drobiu w UE ma spaść o zaledwie 1,5 proc., a wołowiny o 1 proc. – wynika z prognoz opracowanych przez federalny Instytut Badań nad Rolnictwem im. Thuenena.
Opracowanie: Jacek Lepiarz
Zobacz także
