Oscary 2026
"Wicked: Na dobre" to wielki nieobecny tegorocznych nominacji do Oscarów Fot. Kadr z "Wicked: Na dobre"

Ogłoszenie nominacji do Oscarów 2026 przyniosło sporo powodów do dyskusji i nie chodzi wyłącznie o głośny brak nazwisk gwiazd "Wicked: Na dobre". Tegoroczna lista nominowanych, ujawniona w czwartek w Los Angeles, pełna jest decyzji, które zaskoczyły branżę, fanów i oscarowych prognostyków.

REKLAMA

Największym zwycięzcą nominacji do Oscarów 2026 byli "Grzesznicy", którzy zgarnęli aż 16 nominacji, czyli więcej niż jakikolwiek film w historii Oscarów. Tym samym film Ryana Cooglera, reżysera "Creeda" i "Czarnej Pantery", pobił rekord należący do "Wszystko o Ewie", "Titanica" i "La La Land", które miały po 14 wyróżnień. Dodajmy, że wszystkie te filmy, poza "La La Land", wygrały potem Oscara za najlepszy film.

Na podium znalazła się jeszcze "Jedna bitwa po drugiej" z 13 nominacjami oraz trio: "Wielki Marty", "Wartość sentymentalna" i "Frankenstein" z szansami na dziewięć Oscarów. "Hamnet" ma ich osiem.

W ogłoszeniach nie zabrakło polskich akcentów. Wyróżniona została Małgorzata Turzańska za kostiumy do wspomnianego filmu o Williamie Szekspirze oraz krótkometrażowa animacja "The Girl Who Cried Pearls", którą współtworzył Maciej Szczerbowski.

Nominacje do Oscarów 2026: Zaskoczenia i pominięcia

Mimo że większość nominacji można było przewidzieć, to oczywiście nie zabrakło zaskoczeń. Kogo Amerykańska Akademia Filmowa niespodziewanie doceniła, a kogo pominęła? Sprawdzamy.

"Wicked" kompletnie na lodzie

POMINIĘCIE Ariana Grande i Cynthia Erivo wydawały się niemal pewniaczkami do aktorskich nominacji, podobnie jak nowe piosenki Stephena Schwartza. Tymczasem "Wicked: Na dobre" nie dostało ani jednej nominacji – nawet za kostiumy czy scenografię. To tylko podsyciło dyskusję o braku (potrzebnej) kategorii dla kina popularnego, w której musical byłby pewniakiem. Dodajmy, że "Wicked" z 2024 roku otrzymało aż 10 nominacji, z czego dwie zamieniło na Oscary.

"Jay Kelly" bez ani jednej nominacji

POMINIĘCIE Film Noaha Baumbacha w innym roku bez trudu wprowadziłby do gry George'a Clooneya i Adama Sandlera. Tym razem jednak konkurencja okazała się zbyt silna, a "Jay Kelly" Netfliksa został całkowicie pominięty.

"F1" wśród nominowanych do najlepszego filmu

ZASKOCZENIE Choć produkcja Apple z Bradem Pittem miała swoich zwolenników, niewielu spodziewało się jej obecności w głównej kategorii. To jeden z tych wyborów Akademii, który pokazuje zmianę gustów wśród bardziej tradycyjnych wyborców. Zresztą reżyser Joseph Kosinski jest lubiany przez gremium – jego "Top Gun Maverick" był wcześniej nominowany w aż sześciu kategoriach.

"Wartość sentymentalna" bez nominacji za casting

POMINIĘCIE Nowa kategoria od początku była zagadką, ale brak wyróżnienia za casting dla norweskiej "Wartości sentymentalnej" mocno zaskakuje. Trudno uwierzyć, że Akademia nie uznała tego zespołu za wyjątkowo dobrany, zwłaszcza że cała czwórka głównych aktorów dostała indywidualne nominacje.

Jennifer Lawrence pominięta za "Zgiń kochanie"

POMINIĘCIE Mocna, bezkompromisowa rola Jennifer Lawrence w filmie Lynne Ramsay nie wystarczyła, by przekonać wyborców. Nawet intensywna kampania i świetne recenzje nie pomogły amerykańskiej gwieździe.

Delroy Lindo z nominacją za "Grzeszników"

ZASKOCZENIE

Nazwisko Lindy rzadko pojawiało się w prognozach, mimo że brytyjsko-amerykański aktor dał świetny występ w "Grzesznikach". Tym większym triumfem jest aktorskie wyróżnienie dla 73-latka, dla którego jest to pierwsza nominacja do Oscarów.

Guillermo del Toro bez nominacji reżyserskiej

POMINIĘCIE "Frankenstein" zdobył aż dziewięć nominacji, w tym za najlepszy film, ale zabrakło miejsca dla reżysera, jednego z najbardziej uznanych tworców we współczesnym kinie. To jedna z najbardziej niezrozumiałych decyzji tegorocznej Akademii.

Kate Hudson doceniona za "Song Sung Blue"

ZASKOCZENIE Choć kampania promocyjna była udana, niewielu zakładało, że Kate Hudson przebije się w tak konkurencyjnej stawce. Aktorka okazała się jednym z cichych zwycięzców Oscarów 2026 – mimo że statuetki raczej nie dostanie, właśnie zgarnęła drugą nominację w karierze, co jest sporym sukcesem.

Paul Mescal pominięty za "Hamneta"

POMINIĘCIE Podczas gdy Jessie Buckley z "Hamneta" była niemal pewna nominacji, brak uznania dla Paula Mescala w aktorskiej kategorii drugoplanowej jest jednym z największych zaskoczeń Oscarów 2026. Jego świetna rola została doceniona przez większość gremiów, dlatego decyzja Akademii wydaje się zupełnie bezsensowna.

Elle Fanning z nominacją drugoplanową

ZASKOCZENIE Cała uwaga w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa skupiała się na Inge Ibsdotter Lilleaas, tymczasem Akademia postanowiła docenić obie aktorki. To jeden z przyjemniejszych zwrotów akcji podczas ogłaszania tegorocznych nominacji. Dla Elle Fanning jest to pierwsza nominacja w karierze.

"Bez wyjścia" poza kategorią międzynarodową

POMINIĘCIE Film Parka Chan-wooka z gwiazdą "Squid Game" Lee Byung-hunem był głośny, dobrze przyjęty i kasowy, ale w tym roku konkurencja w kategorii najlepszy film międzynarodowy okazała się wyjątkowo duża. Nawet uznane nazwisko twórcy "Oldboya" nie zagwarantowało miejsca na liście.

Łukasz Żal bez nominacji za najlepsze zdjęcia

POMINIĘCIE

Mimo że zdjęcia w filmie "Hamnet" są powszechnie chwalone przez krytyków, to operator Łukasz Żal nie dostał wyróżnienia. Szkoda, zwłaszcza że Polak ma już na koncie dwie oscarowe nominacje – za "Idę" i "Zimną wojnę" Pawła Pawlikowskiego.

Czytaj także: