
Mówienie, że Polacy lubią Skodę, to jak stwierdzenie, że rano bywa widno. To oczywistość, która z każdym rokiem przybiera na sile. Jednak dane za 2025 rok, które właśnie spłynęły na biurka analityków, pokazują coś więcej niż tylko sympatię.
Czeska marka nie tylko urosła szybciej niż cały rynek, ale też po raz pierwszy w historii wskoczyła na podium w całej Europie.
Rekordowa sprzedaż samochodów w Polsce
Jeśli wydawało wam się, że na drogach widać coraz więcej aut z charakterystyczną strzałą na masce, to instynkt was nie mylił. W 2025 roku Skoda dostarczyła polskim klientom 65 508 samochodów.
To wzrost o blisko 9 proc. w porównaniu do i tak świetnego 2024 roku. Do tego udział rynkowy Skody w Polsce wzrósł do niemal 11 proc.
Absolutną gwiazdą końcówki roku była Skoda Octavia, która w czwartym kwartale 2025 roku bezdyskusyjnie została najchętniej wybieranym nowym samochodem w Polsce.
W ciągu całych dwunastu miesięcy na ten model zdecydowało się ponad 21 tysięcy osób. Ale Octavia to nie jedyny lider. Skoda Superb zdominowała klasę średnią, a Skoda Scala okazała się numerem jeden wśród kompaktowych hatchbacków.
Europa pokochała czeski pragmatyzm
Sukces w Polsce to tylko fragment większej układanki. Globalnie producent dostarczył ponad milion aut (dokładnie 1 043 900 sztuk), notując najlepszy wynik od sześciu lat. Jednak prawdziwa sensacja wydarzyła się w rankingu ogólnoeuropejskim. Skoda po raz pierwszy została trzecią najpopularniejszą marką samochodów w Europie.
Dlaczego tak się dzieje? Tajemnica tkwi w tym, co Jaroslav Hercog, dyrektor marki w Polsce, nazywa "unikalną relacją jakości do wartości". Polacy i Europejczycy przestali szukać eksperymentów i chcą aut przewidywalnych, z tanią obsługą serwisową i niską utratą wartości.
Trzeba też dodać, że Skoda ma mocno zdywersyfikowaną ofertę: od klasycznych diesli, przez miękkie hybrydy, aż po mocną ofensywę elektryczną.
Elroq to hit, a nadchodzi Skoda Epiq
Wielu wróżyło tradycyjnym markom problemy przy przesiadce na prąd, ale Skoda zdaje się przechodzić tę transformację suchą stopą. Dostawy modeli w pełni elektrycznych (BEV) wzrosły w Polsce prawie ośmiokrotnie.
Ogromna w tym zasługa rządowych dopłat, ale także bardzo dobrze zaplanowanego debiutu modelu Skoda Elroq. Ten kompaktowy SUV w zaledwie pół roku znalazł ponad 1300 nabywców i zajął miejsce na podium w swoim segmencie. Wisienką na torcie było drugie miejsce w prestiżowym konkursie Car of the Year 2026.
To jednak dopiero rozgrzewka przed tym, co wydarzy się w najbliższych miesiącach. Rok 2026 ma przynieść prawdziwy przełom w dostępności aut na prąd.
Pojawi się Skoda Epiq, mały, miejski crossover, który ma uczynić elektromobilność jeszcze bardziej przystępną. W polskich salonach zobaczymy go już w czwartym kwartale 2026 roku.
Zadebiutuje także Skoda Peaq, potężny, 7-osobowy elektryczny SUV dla dużych rodzin, którego premiera odbędzie się pod koniec 2026 roku.
Mimo elektrycznej ofensywy, tradycyjne SUV-y spalinowe i hybrydowe nigdzie się nie wybierają. Skoda Kodiaq zanotowała 23-procentowy wzrost sprzedaży, a sprawdzony Skoda Karoq dorzucił od siebie solidne 7 proc. na plusie.
W 2026 roku Skoda chce postawić na jeszcze mocniejszy rozwój programu Skoda Plus, czyli certyfikowanych aut używanych. Przy obecnych cenach nowych pojazdów, pewne auto z drugiej ręki z potwierdzoną historią to dla wielu Polaków złoty środek.
