
Od poniedziałku, 26 stycznia 2026 roku, od godziny 12:00, światła na kamerach CANARD zapłonęły na dobre. Koniec z "testowaniem możliwości" auta na tym fragmencie. Teraz każda próba oszukania czasu skończy się bardzo drogim listem poleconym.
System, który właśnie został oddany do użytku, to nie jest zwykła puszka przy drodze, którą można minąć, gwałtownie hamując. To mechanizm, który pod lupę bierze ogromny fragment trasy. Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A2 objął obwodnicę Mińska Mazowieckiego, a konkretnie odcinek od węzła Mińsk Mazowiecki do węzła Janów.
Mówimy o trasie o długości około 17,4 km. To wystarczająco dużo, by system bezbłędnie wyliczył Twoją średnią prędkość. Przypomnijmy: na tym odcinku dla samochodów osobowych obowiązuje standardowy limit 140 km/h, natomiast kierowcy ciężarówek muszą trzymać się 80 km/h. Przejazd "na tempomacie" wydaje się tu jedynym rozsądnym rozwiązaniem, bo kamery na bramownicach widzą wszystko.
Jak działa system CANARD?
Zasada jest prosta i bezlitosna: czysta matematyka. Kamery na wjeździe i wyjeździe z odcinka rejestrują numer rejestracyjny oraz dokładny czas pojawienia się auta. Jeśli przejedziesz te 17 kilometrów szybciej, niż pozwalają przepisy, system automatycznie wyśle dane do centrali.
Przedstawiciele CANARD nie ukrywają, że odcinkowe pomiary prędkości to ich najskuteczniejsza broń. W przeciwieństwie do tradycyjnych fotoradarów OPP wymusza płynną i przepisową jazdę na długim dystansie. To "dyscyplinowanie kierowców" w czystej postaci, które realnie wpływa na bezpieczeństwo, eliminując tzw. piratowanie.
Taryfikator mandatów 2026
Jeśli liczysz na to, że system "wybaczy" błąd o kilka kilometrów, to masz rację, ale tylko do pewnego stopnia. Mandat za prędkość zostanie wygenerowany, gdy przekroczysz średnią o co najmniej 11 km/h. Od tego momentu zaczynają się schody, a kwoty w obecnym taryfikatorze potrafią zaboleć.
Warto pamiętać o pojęciu "recydywy". Jeśli w ciągu dwóch lat zostaniesz złapany na tym samym wykroczeniu, stawka mandatu rośnie dwukrotnie. Oto jak wyglądają kary, które mogą Cię spotkać na obwodnicy Mińska Mazowieckiego:
Tam wkrótce pojawią się kamery
W tym roku liczba aktywnych urządzeń znacząco wzrośnie. To efekt ogromnego kontraktu, który realizuje CANARD. W planach jest uruchomienie kilkudziesięciu nowych zestawów w całej Polsce.
Gdzie spodziewać się utrudnień? Lista jest długa i obejmuje niemal każde województwo. Szczególnie gęsto od kamer zrobi się na autostradach A1 i A4 oraz na ekspresówkach S7 i S8.
Poniżej wybrane lokalizacje, w których kierowcy wkrótce będą musieli pilnować średniej prędkości:
Autostrady:
Drogi ekspresowe:
