
Zbliża się wiosenna kolejka spotkań PKO Ekstraklasy: pierwszy mecz już w piątek, 30 stycznia. Prognozy pogody wskazują tymczasem, że w Polsce zapanują arktyczne mrozy. Jaka będzie odczuwalna temperatura podczas rozgrywek? Czy mecze Ekstraklasy są zagrożone? Sprawdzamy.
Zimowa przerwa dobiega końca, a już w piątek, 30 stycznia, odbędzie się pierwszy mecz w ramach wiosennej rundy rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy. Jednocześnie zapowiada się, że to właśnie wtedy do Polski powrócą srogie mrozy. Przy jakich odczuwalnych temperaturach będą grać piłkarze? Aura zdecydowanie nie zamierza rozpieszczać, a internauci głośno zastanawiają się, czy spotkania zostaną odwołane.
Prognoza pogody na mecze PKO Ekstraklasy
Piątek, 30 stycznia
Na 30 stycznia zaplanowano dwa mecze. Pierwszy z nich rozegrają Zagłębie Lubin i GKS Katowice. Spotkanie rozpocznie się w najbliższy piątek o godz. 18:00. W Lubinie, gdzie zmierzą się piłkarze, 30 stycznia temperatura ma wynosić od -7 st. C do -1 st. C (odczuwalna: od -11 st. C do -5 st. C).
Drugi mecz ma rozpocząć się o godz. 20:30. Na murawę wyjdą zawodnicy Radomiaka i Arki. Spotkanie odbędzie się w Radomiu, gdzie na 30 stycznia prognozuje się temperatury od -14 st. C do -6 st. C (odczuwalne: od -20 st. C do -13 st. C). Co ciekawe, na profilu RKS Radomiak Radom na Facebooku zachęca się kibiców do... zabrania na stadion własnego koca "tak, aby każdy mógł spędzić ten wieczór na trybunach w jak najlepszych warunkach".
Sobota, 31 stycznia
W sobotę, 31 stycznia, odbędą się trzy mecze Ekstraklasy. Pierwszy z nich ma rozpocząć się o godz. 14:45. Górnik Zabrze i Piast zagrają w Zabrzu. Synoptycy przewidują, że 31 stycznia termometry w śląskim mieście wskażą od -9 st. C do -5 st. C, a odczuwalna temperatura wynosić będzie od -11 st. C do -9 st. C.
Mecz Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok zaplanowano na godz. 17:30 w Łodzi. Temperatury tego dnia mają wynosić od -14 st. C do -9 st. C (odczuwalne: od -17 st. C do -16 st. C).
Trzecie spotkanie rozegrają Lech Poznań i Lechia. W Poznaniu, gdzie odbędzie się mecz, prognozowane temperatury na 31 stycznia wynoszą od -12 st. C do -7 st. C (odczuwalne: od -18 st. C do -14 st. C).
Niedziela, 1 lutego
Kolejnym dniem spotkań będzie niedziela, 1 lutego. Odbędą się wtedy trzy spotkania. Pierwszy mecz rozpocznie się o 12:15 i rozegrają go Motor Lublin i Pogoń Szczecin. Termometry w Lublinie tego dnia mają wskazywać od -17 st. C do -12 st. C, a temperatury odczuwalne mają wynosić od -20 st. C do -16 st. C.
Tego dnia na murawę w ramach spotkań wiosennej kolejki PKO Ekstraklasy wyjdą także Wisła Płock i Raków Częstochowa. Mecz rozpocznie się 1 lutego o godz. 14:45 w Płocku. Tego dnia temperatury mają wynosić od -14 st. C do -11 st. C, a odczuwalne – od -18 st. C do -11 st. C.
Ostatnim meczem rozgrywanym 1 lutego będzie starcie Legii Warszawa z Koroną Kielce. Mecz odbędzie się w Warszawie, gdzie tego dnia ma być od -16 st. C do -11 st. C, a temperatura odczuwalna ma wynosić od -19 st. C do -13 st. C.
Poniedziałek, 2 lutego
Ostatni mecz w 19. kolejce PKO Ekstraklasy rozegrają Bruk-Bet Termalica i Cracovia. Spotkanie rozpocznie się 2 lutego o godz. 19:00 w Niecieczy. Tego dnia pogoda ma być najłaskawsza: prognozuje się, że temperatury wynosić będą tam od -7 st. C do -2 st. C, a temperatury odczuwalne: od -9 st. C do -4 st. C.
Czy mecze Ekstraklasy są zagrożone przez mrozy?
Internauci w komentarzach na Facebooku głośno zastanawiają się, czy mecze piłkarzy zostaną odwołane, a niektórzy sugerują nawet: "Powinni odwołać".
O odwołanie meczów apeluje także Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin.
"Naprawdę uważam, że Ekstraklasa powinna działać szybko i odwołać wiele meczów już teraz, w tym nasz mecz z Motorem Lublin! Zawodnicy i kibice nie powinni być zmuszani do grania ani oglądania meczu przy -20, a nawet -15 [st. C]. Tydzień nie zaszkodzi żadnej drużynie. Jako liga musimy patrzeć na wszystko szerzej" – pisze w serwisie X.
Tymczasem Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy S.A., w rozmowie z PAP przekazał:
– Mamy świadomość, że warunki atmosferyczne w tej części Europy są dalekie od optymalnych. Monitorujemy sytuację bardzo dokładnie. Jesteśmy w kontakcie z klubami. Prognozy są zmienne, ale na ten moment wydaje się, że mecze odbędą się zgodnie z planem.
Następnie dodał jeszcze, że większym zmartwieniem mogłyby być opady śniegu. Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku opady deszczu doprowadziły do odwołania meczu w Płocku, z kolei w listopadzie przez obfite opady śniegu odwołano mecz w Białymstoku.
– Poważniejszym problemem niż niska temperatura byłyby nagłe i intensywne opady śniegu, które stanowiłyby największe zagrożenie w kontekście rozgrywania meczów, czego doświadczyliśmy na początku grudnia – mówił Stefański.
Dyrektor operacyjny Ekstraklasy S.A. podkreślił, że pozostaje w stałym kontakcie "z ligami funkcjonującymi w zbliżonych warunkach klimatycznych do naszych", które również nie planują odwoływać rozgrywek. Przypomniał również, że nie istnieją przepisy, które określałyby minimalną temperaturę, która musi panować podczas meczu.
– Istnieją jedynie zalecenia UEFA, przy czym sama UEFA nigdy nie odwołała meczu wyłącznie z powodu niskiej temperatury – mówił.
