
Jeśli regularnie kursujecie między Warszawą a Łodzią, to doskonale znacie ten ból. Dwa pasy, sznur ciężarówek i wieczne "wyścigi słoni", które sprawiają, że ten odcinek A2 bywa testem cierpliwości dla najbardziej opanowanych kierowców. Ale to ma się niedługo zmienić. Mam nadzieję...
Jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na odcinku A2 od granicy województw aż do samej Warszawy (węzeł Konotopa) najkorzystniejsze karty wyłożył Strabag. Firma ta ma wziąć na warsztat blisko 43 kilometry trasy, która docelowo zyska dodatkowy, trzeci pas ruchu.
Jak to wygląda w liczbach? Inwestycja drogowa została podzielona na konkretne etapy. Za odcinek od granicy województwa do Grodziska Mazowieckiego (ponad 25 km) wykonawca krzyknął 344,7 mln zł. Z kolei dalszy fragment, dociągający nas do węzła Konotopa (17,2 km), wyceniono na blisko 257 mln zł.
Co ważne dla nas podatników i kierowców obie oferty nie tylko zmieściły się w budżecie, ale zgarnęły komplet punktów. Jeśli pozostali oferenci nie rzucą kłód pod nogi w postaci odwołań (mają na to 10 dni), to podpisanie umowy na rozbudowę A2 może stać się faktem jeszcze w tym kwartale.
Województwo łódzkie wciąż w blokach startowych
Podczas gdy na Mazowszu sprawa wydaje się klarowna, odcinek A2 w województwie łódzkim wciąż czeka na swój "wyrok". Mowa o fragmentach od węzła Łódź Północ przez Łyszkowice aż do granicy z Mazowszem. Łącznie to prawie 50 kilometrów asfaltu, który wymaga dobudowy trzeciego pasa.
Dlaczego to trwa dłużej? Drogowcy, jak sami przyznają, prowadzą tam "szczegółowe badanie ofert". Niektórzy wykonawcy musieli gęsto się tłumaczyć i dosyłać dodatkowe wyjaśnienia.
To standardowa procedura, by uniknąć potem niespodzianek na placu budowy. GDDKiA uspokaja jednak, że rankingi ofert dla tych zadań mają być gotowe do końca lutego.
Czy czeka nas komunikacyjny paraliż?
Pytanie, które zadaje sobie każdy, kto słyszy o rozbudowie autostrady pod ruchem, brzmi: "Jak bardzo ruch w tym miejscu będzie sparaliżowany i czy będziemy stać w korkach?". Plan jest ambitny, bo ruch ma zostać utrzymany na obu jezdniach, ale umówmy się, lekko nie będzie.
Jednak gra jest warta świeczki. Docelowo autostrada A2 między Warszawą a Łodzią ma mieć trzy pasy w każdą stronę, a na odcinku najbliżej stolicy (Pruszków-Konotopa) nawet cztery. To absolutnie kluczowy ciąg komunikacyjny w Polsce, który po prostu przestał mieścić rekordową liczbę aut.
Chociaż zastanawia mnie jedno, bo jeżdżę tędy bardzo regularnie i nie wiem, czy to mentalność kierowców nie musi się zmienić, żeby płynność ruchu na A2 między Warszawą a Łodzią się poprawiła. Blokowanie lewego pasa przez wolno jadące auta czy TIR-y to w tym miejscu plaga i chyba trzeci pas nie rozwiąże tego problemu.
Ale chciałbym się mylić.
