
Zima to trudny czas dla naszej skóry. Minusowe temperatury, śnieg i suche powietrze sprawiają, że dłonie łatwo się wysuszają i stają się czerwone od zimna. Na szczęście są na to proste i skuteczne sposoby. Przetestowałam ich wiele i wybrałam najskuteczniejsze domowe metody oraz wskazówki, jak dbać o suche dłonie zimą.
Tegoroczna zima mocno daje nam się we znaki, co możemy, nomen omen, odczuć na własnej skórze. Panujące na dworze siarczyste mrozy i suche powietrze w mieszkaniach i domach w sezonie grzewczym stanowią prawdziwe wyzwanie dla naszych dłoni. Skóra traci nawilżenie i elastyczność, a suchość rąk może doprowadzać nawet do bolesnych pęknięć. Na szczęście da się temu zapobiec. Przetestowałam różne sposoby na własnej skórze. Polecę wam kilka tych, które naprawdę działają.
Najlepsze domowe triki na suche i czerwone dłonie
W moim przypadku najskuteczniejszą domową kuracją na suche dłonie okazała się maseczka przygotowana z produktów, które miałam w kuchni. Jej wykonanie jest bardzo proste: wystarczy wymieszać oliwę z oliwek z płynnym miodem, a następnie tak przygotowaną miksturę nałożyć na ręce i założyć bawełniane rękawiczki. Najlepsze efekty przynosi pozostawienie maski na dłoniach przez 20-30 minut.
Jeśli masz więcej czasu, możesz zrobić swoim dłoniom zimowe SPA w wersji domowej. Postaw na delikatny peeling – możesz przyrządzić go np. z 1 łyżki brązowego lub białego cukru i 1 łyżki oliwy z oliwek, oleju kokosowego lub miodu. Wymieszaj składniki i wmasowuj okrężnymi ruchami w dłonie przez 2-3 minuty. Następnie możesz nałożyć na ręce domową maseczkę z oliwy z oliwek i miodu, jak w opisie powyżej.
Pomocne zimą jest również moczenie dłoni np. w wywarze z nagietka. Należy zalać 4 łyżki nagietka wodą, a po przestygnięciu przelać do miski. Wystarczy 10-minutowa kąpiel dla dłoni, by poczuć ulgę. Nagietek pomaga w regeneracji skóry i działa łagodząco na podrażnienia i stany zapalne, a także ma właściwości nawilżające.
Jak dbać zimą o dłonie? Praktyczne porady
Gdy za oknem panują siarczyste mrozy, nie wychodzę z domu bez rękawiczek na dłoniach. To tylko jeden z kilku moich sposobów na zadbanie zimą o ręce. W sezonie grzewczym szczególnie pilnuję też, by mydła, których używam, nie zawierały silnych substancji myjących, np. SLS, SLES i ALS. Wybieram te z takimi składnikami, jak np. Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Coco-Glucoside czy Disodium Laureth Sulfosuccinate. Na szczęście na rynku dostępnych jest sporo takich produktów (również w drogeriach stacjonarnych i marketach).
Zobacz także
Zimą pamiętam też o stosowaniu kremu do rąk po każdym ich myciu, by utrzymać stałe nawilżenie. Staram się też nosić rękawiczki ochronne przy zmywaniu naczyń lub sprzątaniu, bo kontakt z detergentami przesusza i podrażnia dłonie.
Ważne jest, by pamiętać, że wpływ na stan skóry ma nie tylko nawilżanie jej od zewnątrz, ale i od wewnątrz. Właśnie dlatego należy (nie tylko zimą, ale przez cały rok) dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu. Zgodnie z ogólnymi zaleceniami zdrowy dorosły człowiek powinien wypijać co najmniej ok. 30-35 ml wody na każdy kilogram masy ciała, czyli osoba ważąca 70 kg powinna dostarczać organizmowi ok. 2,1-2,5 litra wody. Dodatkowo zadbaj o właściwą podaż kwasów tłuszczowych, co wzmocni naturalną barierę ochronną skóry.
I ostatnia rada, z której sama korzystam, a którą śmiało można nazwać zimowym SOS dla dłoni. Gdy dojdzie do mocniejszego wysuszenia skóry, warto sięgnąć po mocno nawilżający krem lub maskę i bawełniane rękawiczki. Grubą warstwę kosmetyku należy nanieść na ręce, lekko wmasować i założyć rękawiczki. Trzymać na skórze przez minimum 30 minut (można, co zwykle robię, zostawić nawet na całą noc).
