Adam Glapiński
Adam Glapiński o inflacji i zmianach na światowym rynku finansów. Fot. shutterstock

Adam Glapiński podczas Forum Bankowego mówił, że inflacja nie będzie gwałtownie rosła, a co za tym idzie, nie zobaczymy dużych zmian cen na półkach sklepowych. Ale prezes Narodowego Banku Polskiego przyznał jednocześnie, że taka sytuacja nie będzie trwać wiecznie i "jesteśmy w przededniu ogromnych zmian w finansach światowych".

REKLAMA

Adam Glapiński wspomniał o tym, że w ostatnich latach dużo mówiło się o "szokach: pandemii, inflacji, kryzysie energetycznym, agresji rosyjskiej", a jeszcze trzy lata temu dynamika cen w szczytowym momencie przekraczała 18 proc.

Glapiński o stabilności cen w 2026 roku

– Dzisiaj sytuacja jest znacznie bardziej komfortowa. Polska gospodarka rozwija się szybko, na tle Europy bardzo szybko, dynamika PKB sięga 4 proc. Inflacja od pół roku jest zgodna z celem NBP. Wstępny odczyt za styczeń to 2,2 proc., poniżej środka naszego celu inflacyjnego wynoszącego 2,5 proc. Mamy więc wysoki wzrost i niską inflację, co jest rzadkim zjawiskiem występującym jednocześnie i nie będzie trwać wiecznie – zwrócił uwagę podczas wystąpienia, którym otworzył tegoroczne Forum Bankowe.

Jednocześnie prezes NBP zaznaczył, że optymistyczne prognozy dotyczące inflacji, czyli utrzymanie jej na poziomie 2,5 proc. (+/– 1 pkt. proc.) dotyczą tego roku, a może nawet i przyszłego. – Jednak, aby tak się stało, NBP musi prowadzić cały czas rozważną i trudną politykę pieniężną – stwierdził Glapiński.

Tak nie będzie jednak wiecznie...

Prezes NBP w końcowej fazie swojej przemowy zwrócił jednak uwagę na zmiany na rynku światowych finansów.

W ciągu 35 lat polska gospodarka przeszła ogromną transformację. Sektor bankowy był szczególnie ważnym elementem modernizacji, choć nie brakowało trudnych momentów. Przez te lata sektor nie doświadczył poważnego kryzysu, dzięki dobremu zarządzaniu bankami i dobrej współpracy z rządami. Nie udało się to krajom bardziej rozwiniętym i bardziej zbiurokratyzowanym – powiedział prof. Glapiński i dodał, że mogła się do tego przyczynić konserwatywna polityka nadzoru.

Jego zdaniem to była dopiero jednak "przygrywka i zabawa", bo czekają nas o wiele większe zmiany.

Stoimy w przededniu ogromnych zmian w finansach światowych, świat się ogromnie zmienia, zmiany będą gwałtowne i wyłoni się z tego nowy porządek walutowy i finansowy. My – trzymając się zachodniej hemisfery – znajdziemy w nim swoje miejsce – podsumował Glapiński.