
Na wtorkowym posiedzeniu rząd bierze się za długo wyczekiwany projekt nowelizacji ustawy tytoniowej. Przewiduje on wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży jednorazowych e-papierosów, a także spore ograniczenia dotyczące woreczków nikotynowych.
Koniec z udawaniem, że pachnące owocami dymki z kolorowych i święcących urządzeń to tylko "niewinne gadżety". Wtorkowe obrady rządu to ciąg dalszy batalii o to, by ta używka przestała wreszcie udawać słodycze. Nowe przepisy mają uderzyć bezpośrednio w mechanizm, który od lat pozwalał branży omijać rygorystyczne przepisy tytoniowe kosztem zdrowia młodych osób.
Zakaz jednorazowych e-papierosów i koniec elektrośmieci
Najmocniejszym punktem nowego projektu jest całkowity zakaz obrotu jednorazowymi e-papierosami. Te plastikowe urządzenia stały się dla młodzieży nową, niebezpieczną normą – były przyjemnymi dla oka gadżetami, dostępnymi niemal w każdym sklepie w ogromnej liczbie wariantów i smaków.
Według szacunków ministerstwa aromatyzowany dym to najczęstsza droga do trwałego uzależnienia od nikotyny wśród uczniów, którzy po jednorazówki sięgali ze względu na ich atrakcyjny, "cukierkowy" design. Choć e-papierosy wciąż udają bezpieczniejszą alternatywę dla zwykłych papierosów, w rzeczywistości dostarczają do organizmu substancje, które przez swoje cytotoksyczne i pneumotoksyczne działanie fundują płucom wyniszczające stany zapalne.
To jednak nie tylko walka o płuca, ale i o planetę. Każda jednorazówka to toksyczny elektrośmieć z baterią litowo-jonową, który po jednym dniu użytkowania ląduje w zwykłym koszu zamiast w punkcie utylizacji. Rządowy zakaz ma zatem przeciąć ten ekologiczny dramat, który co miesiąc generuje w Polsce tony plastikowych odpadów nasączonych chemią.
Zamknięcie "szarej strefy" dla woreczków nikotynowych
Równolegle rząd domyka przepisy dotyczące saszetek nikotynowych, które do tej pory funkcjonowały w prawnej próżni. Ponieważ nie zawierały tytoniu, ich status był niejasny, co sprzyjało braku rygorystycznej kontroli. Nowy projekt zakłada odebranie im największego atutu marketingowego – atrakcyjnego smaku. Planowane jest ograniczenie dostępnych wariantów wyłącznie do aromatu tytoniowego.
Zobacz także
Z półek sklepowych mają zniknąć wszystkie woreczki w wersjach owocowych i miętowych, które sprawiały, że korzystanie z nikotyny było dla młodych osób przyjemne, a poza tym również całkowicie dyskretne. Gdy saszetka zacznie smakować wyłącznie tytoniem, straci swój status "alternatywy dla słodyczy", co ma być kluczowym hamulcem dla najmłodszych osób, które jeszcze nie wpadły w nałóg.
Koniec zysków kosztem zdrowia
Polska dołącza do krajów, które stawiają zdrowie publiczne ponad interesy koncernów. Za złamanie nowych zakazów przewidziano dotkliwe kary finansowe, które mają skutecznie zniechęcić sprzedawców do handlowania trucizną "pod ladą".