Mężczyzna robi zdjęcie samochodu
Kontrolerzy poczty mają nową metodę weryfikacji, czy płacisz abonament. Fot. Shutterstock

Widzisz kogoś, kto kręci się przy twoim samochodzie i z bliska zagląda przez szybę? Zanim pomyślisz, że to złodziej albo fan motoryzacji robiący zdjęcia fajnej feli, weź głęboki oddech. Rzeczywistość może być znacznie bardziej prozaiczna i bolesna dla portfela. To może być kontroler Poczty Polskiej, który właśnie dokumentuje dowód na to, że nie płacisz daniny.

REKLAMA

Scenariusz jest prosty: parkujesz auto pod blokiem, w centrum miasta albo pod biurem. Do twojego pojazdu podchodzi uprawniony pracownik poczty i zamiast pukać do drzwi mieszkania (gdzie i tak nie musisz go wpuszczać), po prostu robi zdjęcie radia przez szybę. To nowa, niezwykle skuteczna broń w walce z dłużnikami, o której pisze dzisiaj "Dziennik".

Samochód stoi w miejscu publicznym, więc nikt nie musi prosić cię o zgodę na wejście na posesję. Fotografia odbiornika wraz z widocznym numerem rejestracyjnym pojazdu to dla urzędników dowód niemal "atomowy" i równie skuteczny, co zdjęcie z fotoradaru.

Na tej podstawie wszczynane jest postępowanie, a ty możesz spodziewać się oficjalnego pisma.

Masz tylko 9 dni na uniknięcie kary

Jeśli do tej pory ignorowałeś temat, mamy złą wiadomość: czas ucieka. Termin płatności za marzec upływa dokładnie 25 marca. Oznacza to, że zostało ci ledwie 9 dni, aby uregulować zaległości i uniknąć machiny urzędniczej.

Abonament RTV 2026 nie jest propozycją, to obowiązek. Jeśli kontrola wykaże, że używasz radia, a nie jest ono zarejestrowane, czeka cię kara w wysokości 30-krotności miesięcznej opłaty.

W przypadku samego radia to 285 zł, ale jeśli w grę wchodzi też telewizor, kwota rośnie do 920 zł. Do tego dochodzą oczywiście zaległe składki wraz z odsetkami.

Czytaj także:

Zgodnie z nowym rozporządzeniem KRRiT, stawki za abonament RTV w 2026 roku wyglądają następująco:

  • Tylko radio: 9,50 zł miesięcznie (114 zł rocznie).
  • Telewizor (lub TV i radio): 30,50 zł miesięcznie (366 zł rocznie).
  • Warto jednak wiedzieć, że płacąc z góry za cały rok, możesz liczyć na 10 proc. zniżki. Wtedy za radio zapłacisz 102,60 zł, a za zestaw z telewizorem 329,40 zł.

    Firmowe auto kontra prywatne. Pułapka "jednej opłaty"

    Zasady są brutalne, zwłaszcza dla przedsiębiorców. Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, masz obowiązek płacić za każdy odbiornik radiowy w każdym służbowym samochodzie.

    Tu nie ma litości, masz pięć aut w firmie, to oznacza pięć abonamentów. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy auto jest w leasingu lub najmie, bo wtedy obowiązek ten spoczywa na firmie wynajmującej.

    W znacznie lepszej sytuacji są osoby prywatne. Jeśli opłacasz abonament za radio lub telewizor w domu, twoje auto jest "kryte". Jedna opłata na gospodarstwo domowe pozwala ci legalnie słuchać radia w samochodzie, na telefonie czy tablecie bez dodatkowych kosztów.

    Skarbówka nie ma litości. Zajmą ci zwrot z PIT

    Myślisz, że pismo z poczty można wyrzucić do kosza? Nic z tych rzeczy. System stał się szczelny jak nigdy dotąd. Jeśli nie zapłacisz w ciągu 7 dni od otrzymania upomnienia, sprawa trafia do Urzędu Skarbowego.

    Poborca skarbowy nie będzie prosił o przelew. Ma prawo zająć środki z twojej emerytury, renty, pensji, a nawet zablokować rachunek bankowy. Co więcej, w marcu i kwietniu skarbówka szczególnie chętnie sięga po nadpłatę podatku dochodowego (zwrot z PIT). Zaległy abonament zostanie po prostu potrącony z twoich pieniędzy, zanim w ogóle zobaczysz je na koncie.

    Warto też pamiętać, że zezłomowanie pojazdu lub jego sprzedaż nie kończy automatycznie obowiązku płacenia abonamentu. Jeśli radio było zarejestrowane na ciebie, musisz je osobiście wyrejestrować na poczcie.

    Kto jest zwolniony z opłat?

    Na liście szczęśliwców, którzy nie muszą martwić się kontrolą, znajdują się m.in.:

  • Osoby powyżej 75. roku życia.
  • Osoby z I grupą inwalidzką.
  • Emeryci po 60. roku życia, których świadczenie nie przekracza 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
  • W przyszłości system ma się zmienić, bo rząd planuje wprowadzenie opłaty audiowizualnej doliczanej bezpośrednio do podatku PIT (ok. 8–9 zł miesięcznie), co wyeliminuje potrzebę dzisiejszych kontroli.

    Zanim to jednak nastąpi, uważnie patrz na parkingach, czy ktoś nie przygląda się twojej desce rozdzielczej z aparatem w ręku.