
Stany Zjednoczone nie zamierzają się zatrzymywać. Po przejęciu kontroli nad Wenezuelą i rozpętaniu konfliktu na Bliskim Wschodzie próbują dobrać się do kolejnego turystycznego kraju i nawet tego nie ukrywają. Wykańczają go po cichu od miesięcy, a nawet lat. Przestali już nawet kryć się ze swoimi intencjami.
Kurz po atakach USA i Izraela na Iran jeszcze nie opadł, walki trwają, a Stany Zjednoczone już pracują nad przejęciem władzy w kolejnym turystycznym kraju. Nawet się z tym nie kryją. Donald Trump otwarcie mówi, że wejście tam byłoby dla niego "zaszczytem". Dla Polaków to bardzo zła wiadomość, bo chodzi o kierunek, który jeszcze do niedawna świetnie sprzedawał się w biurach podróży. Teraz przed podróżami tam ostrzega polskie MSZ.
USA wzięły na cel kolejny kraj. Donald Trump mówi wprost o przejęciu Kuby
Donald Trump nie ukrywa swoich mocarstwowych zapędów. Pokazał to dobitnie, zatrzymując prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Na tym jednak nie zamierza poprzestać. Od dawna oczywistym wydaje się, że jego kolejnym celem będzie Kuba. Zresztą w poniedziałek 16 marca otwarcie się do tego przyznał.
– Wierzę, że będę miał zaszczyt przejęcia Kuby – powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. – To upadły kraj. Nie mają pieniędzy, nie mają ropy, nie mają niczego. Mają ładne tereny. Mają ładny krajobraz, to piękna wyspa. Myślę, że to wspaniali ludzie – dodał. Szkoda tylko, że zapomniał, że sam do jego upadku doprowadził.
Zobacz także
Kuba od lat jest obejmowana kolejnymi sankcjami ze strony USA. Ostatnim ciosem było jednak odcięcie kraju od dostaw ropy, które płynęły w dużej mierze z Wenezueli. Sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że wiele linii lotniczych zrezygnowało z operowania na Kubie. A to duża strata, bo turystyka była jednym z filarów ich gospodarki. Od 2018 roku notuje ona jednak bardzo duże spadki liczby odwiedzających. W 2018 roku było tam 4,7 mln podróżnych, a w 2024 roku już tylko 2,2 mln.
Polskie MSZ ostrzega przed wyjazdami na Kubę. Równocześnie łagodzi alert dla Wenezueli
W związku z kryzysem paliwowym na Kubie linie lotnicze Air France od 29 marca zawieszą operowanie na wyspę. O odwołaniu lotów Paryż-Hawana poinformowało polskie MSZ, tym samym ostrzegając podróżnych przed możliwymi utrudnieniami. Na Kubę nadal lata część czarterów, ale w drodze powrotnej muszą one robić międzylądowanie na tankowanie np. w Dominikanie. To nie ułatwia sytuacji.
Wydając komunikat dotyczący Kuby, nasze MSZ 17 marca obniżyło poziom zagrożenia dla Wenezueli. W miejsce czwartego (najwyższego) poziomu ostrzeżeń wprowadzono trzeci. "W związku z poprawą sytuacji politycznej i przywracaniem połączeń lotniczych, poziom ostrzeżeń dla Wenezueli🇻🇪 został obniżony. MSZ odradza podróże do Wenezueli, które nie są konieczne. Nadal odradzamy wszelkie podróże do stref przygranicznych z Kolumbią, Brazylią i Gujaną, a także do stanów Bolívar (Arco Minero), Zulia i do Delty Amacuro" – przekazano w komunikacie.
