
Wieść o śmierci Nicholasa Brendona, w Polsce znanego m.in. dzięki roli Xandera w serialu "Buffy: Postrach wampirów", dotarła do opinii publicznej w sobotę 21 marca we wczesnych godzinach porannych. Aktor miał 54 lata. Kilka lat temu media donosiły o problemach aktora ze zdrowiem.
W piątkowe popołudnie fani dowiedzieli się o śmierci Chucka Norrisa, a w sobotę z samego rana nadszedł kolejny cios. Rodzina poinformowała, że Nicholas Brendon nie żyje. Bliscy gwiazdora kultowego serialu "Buffy: Postrach wampirów" opublikowali w mediach społecznościowych komunikat, w którym opisali okoliczności jego śmierci.
Zmarł Nicholas Brendon
"Z ogromnym bólem przekazujemy wiadomość o śmierci naszego brata i syna, Nicholasa Brendona. Odszedł spokojnie we śnie z przyczyn naturalnych" – zakomunikowała rodzina zmarłego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Nicholas Brendon miał zaledwie 54 lata. W dalszej części komunikatu bliscy wspominali aktora i opisywali, jakim go zapamiętają.
"Większość osób znała Nicky'ego z jego pracy aktorskiej i ról, które ożywiał na ekranie przez lata. W ostatnich latach odkrył w sobie pasję do malarstwa i sztuki. Nicky uwielbiał dzielić się swoim entuzjazmem i talentem z rodziną, przyjaciółmi i fanami. Był pełen pasji, wrażliwy i nieustannie napędzany potrzebą tworzenia" – przekazała pogrążona w smutku rodzina.
Aktor zyskał popularność dzięki serialowi emitowanemu ma przełomie lat 90. i 2000. Nicholas Brendon występował w siedmiu sezonach produkcji "Buffy: Postrach wampirów". Alexander "Xander" Harris – bohater, którego grał – był jedną z głównych postaci serialu i najlepszym przyjacielem Buffy Summers, w którą wcielała się Sarah Michelle Gellar. Brendon występował również w innych produkcjach, m.in. "Zabójcze umysły", "Rodzinne rozgrywki" oraz "Równoległa rzeczywistość".
Zobacz także
Dodajmy, że w ostatnich latach zmarła także inna gwiazda należąca do obsady kultowej produkcji. Mowa o Michelle Trachtenberg, która wcielała się w serialu w siostrę Buffy. Odeszła 26 lutego 2025 roku. Miała tylko 39 lat.
Problemy zdrowotne Nicholasa Brendona
Nie jest tajemnicą, że w przeszłości aktor miał spore prywatne problemy, o których rozpisywały się media. Nicholas Brendon miał problemy z prawem (media informowały o zatrzymaniach związanych z zarzutami przemocy domowej, posiadania narkotyków i nielegalnie wypisanych leków), zmagał się także z uzależnieniem od alkoholu i innych substancji. Mówił też o walce z depresją.
W 2022 roku trafił do szpitala ze względu na incydent kardiologiczny. Jak przekazywała wówczas siostra Brendona, stwierdzono u niego tachykardię (częstoskurcz), czyli przyspieszoną akcję serca – powyżej 100 uderzeń na minutę. Media opisywały, że zdiagnozowano u niego wrodzoną wadę serca.
BBC przypomina, że aktor otwarcie wypowiadał się na temat swoich kłopotów ze zdrowiem, w tym także dwóch operacji kręgosłupa, które przeprowadzono u niego po stwierdzeniu zespołu końskiego ogona, rzadkiej choroby, która może wpływać na zdolność poruszania się i funkcjonowanie pęcherza oraz jelit.
W przeszłości Brendon zmagał się także z problemem jąkania, a później nagłaśniał tę sprawę jako rzecznik prasowy organizacji zajmującej się leczeniem ludzi jąkających się Stuttering Foundation of America.
