
Leonid Radvinsky nie żyje. Był miliarderem i właścicielem popularnej niebieskiej platformy OnlyFans z treściami dla dorosłych. Miał zaledwie 43 lata. Przedstawiciele jego firmy poinformowali ludzi o śmierci swojego szefa. Wspomnieli o chorobie, z którą się zmagał.
Informacja o tym, że Leonid Radvinsky zmarł, pojawiła się 23 marca. Rzecznik jego platformy przekazał magazynowi Forbes, że przedsiębiorca odszedł w spokoju, po długoletniej walce z chorobą.
"Z głębokim smutkiem ogłaszamy śmierć Leonida Radvinsky'ego. Odszedł spokojnie po długiej walce z rakiem" – podał agent strony OnlyFans i dodał, że "rodzina zmarłego prosi o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie".
Kim był Leonid Radvinsky?
Miał tylko 43 lata, dlatego tak wiele osób zaczęło się momentalnie zastanawiać, co było przyczyną jego śmierci. Okazało się, że znany biznesmen przegrał z nowotworem. Radvinsky pochodził z Ukrainy, ale wychował się w Chicago.
Przed laty spełniał się jako programista komputerowy, ale później rozwijał się jako przedsiębiorca. W 2018 roku kupił Fenix International, spółkę macierzystą OnlyFans, od brytyjskiego założyciela platformy, Tima Stokely'ego.
Należał też do zarządu Fenix i był jej większościowym udziałowcem. To właśnie pod jego kierownictwem niebieska platforma przekształciła się w ogromny biznes. Dzięki niemu możliwe stało się pobieranie przez twórców bezpośrednich opłat za publikowane treści, co przyczyniło się do wzrostu popularności. Statystyki OnlyFans poszły najbardziej w górę po wybuchu pandemii COVID-19.
Radvinsky dorobił się fortuny...
Radvinsky słynął ze swojej skrytości i unikania wywiadów, ale dorobił się fortuny. W 2021 roku magazyn Forbes uznał go za miliardera, a do czasu jego śmierci jego majątek netto zwiększył się ponad dwukrotnie, osiągając 4,7 miliarda dolarów.
Zobacz także
Poza działalnością biznesową Radvinsky był mało znanym inwestorem technologicznym i filantropem – wspierał finansowo Ukraińców na wojnie z Rosją, badania nad rakiem, dobrostan zwierząt, a także prowadził fundusz venture capital wspierający firmy technologiczne.
Przed śmiercią chciał sprzedać udziały na niebieskiej platformie
Po jego śmierci pojawiły się pytania: co teraz z OnlyFans. Radvinsky prowadził rozmowy dotyczące sprzedaży 60 proc. udziałów. Według osób z branży platforma miała zostać wyceniona na około 5,5 mld dol. Oferta była prowadzona przez firmę inwestycyjną Architect Capital z San Francisco. Rozmowy w lutym były jednak na wczesnym etapie, a szczegóły negocjacji pozostawały poufne.
Przypomnijmy, że OnlyFans w 2024 roku informowała o ponad 4,6 mln kont twórców oraz około 377 mln zarejestrowanych fanów. Przychody serwisu wynosiły wówczas 1,4 mld dol. Co warto zaznaczyć OnlyFans pobiera 20 proc. prowizji od większości subskrypcji oraz sprzedawanych materiałów na platformie.
Swego czasu próbowano ściągnąć wiele więcej znanych twarzy, jednak na tę chwilę "królują" tam aktorzy i aktorki z branży oraz znani influencerzy. Oczywiście są też wyjątki. Na przykład pewien olimpijczyk, o którym więcej pisaliśmy tutaj.
