Donald Tusk, Karol Nawrocki
Tusk o wizycie Nawrockiego na Węgrzech. Fot. KPRM / Shutterstock

Donald Tusk otwarcie skrytykował wizytę prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech. Przypomnijmy: głowa państwa wybrała się do Budapesztu w poniedziałek, 23 marca. Premier w ostrych słowach stwierdził, że wspieranie premiera Węgier to "działanie wbrew polskim interesom".

REKLAMA

W poniedziałek 23 marca w Przemyślu odbyła się wspólna konferencja prasowa Karola Nawrockiego i prezydenta Węgier. To w trakcie tego wydarzenia doszło do głośnego, nerwowego spięcia polskiego prezydenta z dziennikarzem TVN24. Następnie Nawrocki wybrał się do Budapesztu.

Tusk o wizycie Nawrockiego w Budapeszcie

We wtorek Donald Tusk przemawiał przed rządem. Premier w ostry sposób skomentował obecność głowy państwa na Węgrzech.

– Kwestia wizyty na Węgrzech, w Budapeszcie, w samym sercu kampanii wyborczej prezydenta Nawrockiego. Wbrew rekomendacji i opiniom polskiego rządu i wbrew oczywistym interesom Polski. Ja chciałbym tylko przypomnieć kilka podstawowych faktów, które powodują, że dzisiaj premier Węgier jest oceniany nie tylko przez polski rząd – ale przede wszystkim przez polski rząd – jako polityk, który występuje systematycznie wbrew polskim interesom. Europejskim, ale także specyficznie polskim interesom. I dlaczego wspieranie premiera Orbána, szczególnie w przededniu wyborów na Węgrzech, jest działaniem wbrew polskim interesom – zaczął.

Donald Tusk komentuje działania Viktora Orbána

W dalszej kolejności premier wymienił kilka kwestii: temat 2 miliardów złotych, które Polska powinna otrzymać z europejskiej kasy za sprzęt wysłany Ukrainie w pierwszych miesiącach wojny. Tusk przypomniał, że premier Viktor Orbán blokuje wypłatę środków dla Polski z mechanizmu European Peace Facility.

Tusk nadmienił też, że węgierski polityk zablokował wypłatę pożyczki w wysokości 90 miliardów euro na pomoc dla Ukrainy, w sytuacji, w której "te pieniądze prawdopodobnie rozstrzygną o losach całej wojny". Przypomniał również o doniesieniach, według których węgierscy dyplomaci mają współpracować z władzami rosyjskimi i przekazywać im informacje.

Polityk wspomniał także o tym, że azyl na Węgrzech otrzymali podejrzani o popełnienie przestępstwa. Ocenił to jednoznacznie.

– Nieważne, kto jak ocenia ministrów rządu PiS-owskiego, którzy są ścigani przez wymiar sprawiedliwości. Tu nie chodzi o polską wewnętrzną politykę. Premier Orbán zdecydował o ukryciu ściganych przez polski wymiar sprawiedliwości obywateli, co jest krokiem wymierzonym jednoznacznie przeciwko polskim interesom i krokiem zasadniczo nieprzyjaznym wobec państwa polskiego, i bezprecedensowym w UE. Takich rzeczy do tej pory w historii UE nie było – mówił Donald Tusk.

Na tym nie koniec. Polityk wyliczał, że Orbán od początku wojny w Ukrainie z konsekwencją przeciwdziała nowej polityce energetycznej UE.

– Premier Orbán robi wszystko, aby ta zależność stała się znowu naszą codziennością. Współpraca energetyczna premiera Orbána i Moskwy jest konsekwentna i na wielu polach. To nie tylko ropa, to także energetyka jądrowa, ale to, co w tej chwili najbardziej uderzające, to próby premiera Orbána przywrócenia normalnego biznesu z Rosją, jeżeli chodzi o energetykę – grzmiał podczas posiedzenia rządu.

Premier wskazał jeszcze: – Nie bez znaczenia jest także fakt, że premier Orbán zbudował model, który teoretycznie powinien budzić oburzenie prezydenta Nawrockiego i jego zaplecza politycznego, przynajmniej teoretycznie, model państwa skorumpowanego. Rząd węgierski jest tutaj wbrew interesom Węgier, UE, jest tutaj bardzo negatywnym przykładem łamania rozmaitych standardów prawnych, antykorupcyjnych. Nikt nie ma wątpliwości, że to wychodzenie rządu Orbána ze standardów europejskich zaczęło się przede wszystkim właśnie od tych spraw.

A na koniec ponownie oberwało się Karolowi Nawrockiemu.

– Nie tylko prezydent Nawrocki lubi cytować Romana Dmowskiego, więc chcę parafrazując te słowa, powiedzieć bardzo wyraźnie – jest pan prezydentem Polski, ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie. I dlatego oczekiwalibyśmy, aby w kwestii polityki międzynarodowej, a szczególnie w tak drażliwych sytuacjach jak kwestie rosyjskie, ukraińskie, europejskie prezydent wspierał politykę międzynarodową kreowaną przez rząd, a nie działał przeciwko polskim interesom. To są mocne słowa, ale wiem o czym mówię – powiedział Donald Tusk, zwracając się do głowy państwa.