
Obowiązkowa segregacja śmieci w Polsce formalnie funkcjonuje od dobrych kilku lat, ale wciąż potrafi być kłopotliwa. Intuicja może nas zawieść, a kary są surowe. Gdzie wyrzucić ulotkę lub inny lakierowany papier? Bardzo możliwe, że dotychczas robiliście to źle. Odpowiedź wcale nie jest oczywista.
W Polsce już od kilku lat obowiązuje jednolity, pięciofrakcyjny system segregacji odpadów. Nie znaczy to jednak, że nie pojawiają się w nim pewne modyfikacje. W ostatnich miesiącach wprowadzono bowiem system kaucyjny, który zmienił przyzwyczajenia Polaków dotyczące wyrzucania plastikowych i szklanych butelek oraz puszek po napojach. Zamiast zgniatać opakowania, konsumenci powinni zbierać je i oddawać do specjalnych automatów (w dużych sklepach) lub zwracać kasjerom (w mniejszych).
Ale nie wszystkie tajniki dotyczące segregacji odpadów są dla Polaków oczywiste. Zapewne też kiedyś staliście nad koszem, a właściwie koszami, zastanawiając się, gdzie wyrzucić konkretne śmieci. W naTemat rozwiewamy wasze wątpliwości. Niedawno wyjaśnialiśmy, jak wygląda sprawa ze zbitymi kubkami i innymi naczyniami, a teraz bierzemy na tapet lakierowany papier.
Gdzie wyrzucić lakierowany papier? Intuicja może dawać złą podpowiedź
Zamówiliście do domu pizzę lub inne jedzenie, a dostawca dołączył do niego ulotkę, której nie potrzebujecie. Albo zabraliście do domu ulotkę lub wizytówkę – np. z miejsca, które niedawno odwiedziliście. A może po prostu robicie akurat porządki w torbie czy plecaku, a tam (oczywiście nie wiadomo skąd) znalazł się lakierowany papier. Stajecie nad koszami na śmieci, a wasz wzrok odruchowo wędruje do niebieskiego pojemnika, do którego wrzucamy papier. To błąd.
Zobacz także
Lakierowany papierek w naszych oczach wciąż jest papierem. Ale w tym przypadku trzeba kierować się innymi kryteriami. Otóż nie można poddać go recyklingowi – uniemożliwia to znajdująca się na nim cienka warstwa tworzywa sztucznego.
Ten drobny szczegół sprawia, że ulotkę, wizytówkę lub inny tego typu papier (obleczony lakierem) należy wrzucić do czarnego kosza na śmieci, tego samego, w którym lądują pozostałe odpady zmieszane.
Nie tylko ulotek i wizytówek. Czego jeszcze nie wrzucać do kosza na papier?
W niebieskim pojemniku ląduje więcej opakowań, które powinny znaleźć się gdzie indziej. Przykłady można mnożyć, ale wymienimy kilka najczęstszych.
Opakowanie po pizzy wyrzucane z makulaturą to wręcz podręcznikowy błąd. Może ono tam trafić, o ile jest czyste i suche (np. po pizzy mrożonej). Ale jeśli mowa o kartonie z pizzerii, najczęściej tłustym, często też z resztkami ciasta lub sera, to wyrzućmy go do pojemnika na odpady zmieszane.
Oprócz tego w czarnym koszu na śmieci powinny wylądować m.in. paragony, zużyte ręczniki papierowe i chusteczki, tapety, worki po materiałach budowlanych. W niebieskim pojemniku nie powinny znaleźć się odpady, które zanieczyszczają papier i uniemożliwiają jego recykling.
Kary za niewłaściwe segregowanie śmieci
Co, jeśli przy segregacji śmieci popełniamy błędy? Cóż, lepiej ich unikać, bo kontrole nad segregacją odpadów są częste, a kary surowe. W 2026 roku gminy w Polsce jeszcze zaostrzyły kontrole, bo zgodnie z dyrektywami UE Polska musi osiągnąć coraz wyższe poziomy recyklingu (co najmniej 56 proc.).
Jeśli wykryte zostaną nieprawidłowości, to kary mogą wynosić nawet czterokrotność podstawowej opłaty za wywóz śmieci. Surowe konsekwencje grożą też tym, którzy odpadów nie segregują. Jeśli dojdzie do rażących naruszeń (np. wyrzucania elektrośmieci do zwykłego kosza na śmieci), można zostać ukaranym mandatem w wysokości nawet do 5000 złotych.
