
Projekty takie, jak ten, to kwintesencja chińskiego systemu społecznego-politycznego. Tamtejsze władze chcą przeprowadzić 250 milionów ludzi ze wsi do miast. Chińczycy wybudowali specjalne, nowe miasta, by przeprowadzić tę operację.
REKLAMA
Chiny posuwają się naprzód ze swoim szalonym planem, pisze Business Insider. W ciągu następnych 12 lat tamtejsze władze chcą przeprowadzić 250 milionów ludzi z terenów rolnych do miast, zbudowanych specjalnie w tym celu.
Taki ruch oznacza sporą zmianę w wyglądzie Chin. Do tej pory bowiem rządząca tam Partia Komunistyczna przekonywała ludzi, by trzymali się kurczowo swoich skrawków ziemi, co miało zapewniać stabilność polityczną i gospodarką. Teraz jednak partia zmieniła swoje priorytety i chce znaleźć nowe sposoby na stworzenie wzrostu gospodarczego. A ponieważ konsumpcja napędzająca chińską gospodarkę to głównie miastowi, Chiny postanowiły położyć większy nacisk na ten kierunek.
Część miast, do których mieliby trafić chińscy wieśniacy, już powstała i zaczęto przeprowadzki. Dla wielu z tych ludzi jest to jak wejście do nowego świata. Business Insider cytuje 43-letniego farmera, który obecnie jest stróżem nocnym w fabryce. Tian Wei, bo tak nazywa się świeżo upieczony miastowy, przyznaje jednak, że obawia się, czy na pewno da sobie radę w mieście.
Plan Chińczyków jest bardzo ambitny: chcą oni sprawić, by 70 proc. chińskiej populacji, czyli bagatela 900 milionów ludzi, mieszkało w miastach do 2025 roku. Obecnie plan ten wykonany jest w połowie.
Jak wyliczyli ekonomiści, cała ta akcja kosztuje Chiny co najmniej 600 miliardów dolarów rocznie - a i tak nie uwzględnia się w tych wydatkach rzeczy takich jak edukacja czy opieka zdrowotna.
Czytaj także:
Źródło: Business Insider
