
Radosław Ch. decydował o wydawaniu milionowych kwot, teraz został zatrzymany przez CBA. Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", cała operacja była utrzymywana w ścisłej tajemnicy. Dlaczego?
REKLAMA
Radosław Ch. został zatrzymany w czwartek 13 czerwca, chociaż od ponad roku jest już na emeryturze. Ch. kierował swojego czasu biurem łączności i informatyki i był, o czym wielokrotnie pisał "DGP", uwikłany w słynną aferę dotyczącą przetargów na systemy informatyczne w policji.
Jak pisze "Dziennik", w związku z tą sprawą możliwe jest, że prokuratura postawiła Radosławowi Ch. zarzuty dotyczące korupcji. Podobnie jak szef firmy, która dostarczała policji aplikacji o nazwie Help-Desk za czasów pracy Ch. w biurze łączności.
Informatorzy, z którymi rozmawia Robert Zieliński z "Dziennika", nie oceniają jednoznacznie tej sytuacji. Jeden z oficerów policji mówi "DGP": Oby nie okazało się, że Radosław Ch. stanie się następcą słynnego skorumpowanego Andrzeja M., który również kierował biurem łączności.
Inny dodaje zaś, że trudno uwierzyć w zatrzymanie Radosława Ch. i zarzuty dla niego, bo był on wcześniej zastępcą Pawła Wojtunika – obecnego szefa CBA.
Czytaj także:
