Delta Goodrem na Eurowizji
Kto wygra Eurowizję 2026? Fot. Screen z YouTube / Eurovision Song Contest

Wielki finał Eurowizji odbędzie się już w sobotę w wiedeńskiej Wiener Stadthalle. Jak co roku, pełne ręce roboty mają bukmacherzy, którzy na bieżąco aktualizują swoje prognozy po każdym występie. Po drugim półfinale doszło do sporej zmiany – na drugie miejsce niespodziewanie wskoczył zupełnie nowy kraj. Lider pozostaje jednak niezmienny, a przewaga nad resztą stawki wciąż jest ogromna.

REKLAMA

W tegorocznym finale Eurowizji zobaczymy reprezentantów 25 krajów. O zwycięstwo zawalczą: Bułgaria – Dara z utworem "Bangaranga", Rumunia – Alexandra Căpitănescu z piosenką "Choke Me", Czechy – Daniel Žižka z "Crossroads", Cypr – Antigoni z "Jalla", Dania – Søren Torpegaard Lund z "Før Vi Går Hjem", Australia Delta Goodrem z utworem "Eclipse", Ukraina – Leléka z "Ridnym", Albania – Alis z "Nân", Malta – Aidan z "Bella", Norwegia – Jonas Lovv z "Ya Ya Ya" oraz Polska Alicja Szemplińska z piosenką "Pray".

O kryształowy mikrofon zawalczą także: Litwa – Lion Ceccah z "Sólo quiero más", Chorwacja – Lelek z "Andromeda", Serbia – Lavina z "Kraj mene", Izrael – Noam Bettan z "Michelle", Grecja – Akylas z "Ferto", Mołdawia – Satoshi z "Viva, Moldova!", Szwecja – Felicia z "My System", Belgia – Essyla z "Dancing on the Ice" oraz Finlandia – Linda Lampenius i Pete Parkkonen z utworem "Liekinheitin".

Do stawki finalistów dołączają również reprezentanci tzw. Wielkiej Piątki (w tym roku Wielkiej Czwórki, gdyż Hiszpania zbojkotowała tegoroczny konkurs z powodu udziału oskarżonego o ludob*jstwo Izraela) i gospodarza konkursu: Francja – Monroe z "Regarde!", Wielka Brytania – Look Mum No Computer z "Eins, Zwei, Drei", Włochy – Sal Da Vinci z "Per sempre sì", Niemcy – Sarah Engels z "Fire" oraz Austria – Cosmó z utworem "Tanzschein".

Kto wygra Eurowizję 2026? Finlandia nie ma sobie równych, Australia w górę

Bukmacherzy po drugim półfinale Eurowizji 2026 wyraźnie przemeblowali czołówkę swoich notowań, choć na samym szczycie od miesięcy nic się nie zmienia. Liderem pozostaje Finlandia. Duet utrzymuje pierwsze miejsce nieprzerwanie od 29 lutego, czyli od momentu zwycięstwa w fińskich preselekcjach UMK. Obecnie Finlandii przypisuje się aż 43 proc. szans na triumf w wielkim finale, co daje jej ogromną przewagę nad resztą stawki.

Największą zmianą po drugim półfinale jest awans Australii. Delta Goodrem z piosenką "Eclipse" wskoczyła na drugie miejsce w notowaniach i ma obecnie 15 proc. szans na wygraną. Australia wyprzedziła tym samym Grecję oraz Danię, które jeszcze wcześniej były uznawane za głównych rywali Finlandii. Na trzecim miejscu znajduje się teraz Grecja i Akylas z utworem "Ferto" (8 proc.), a tuż za nią Izrael z Noamem Bettanem i piosenką "Michelle" (7 proc.), którego występ został we wtorek zakłócony.

Pierwszą piątkę zamyka Rumunia, która ma obecnie 5 proc. szans na zwycięstwo. Dalej plasują się Dania (4 proc.), Włochy (3 proc.), Bułgaria (3 proc.), Francja (2 proc.) oraz Malta (2 proc.).

Dalsza część artykułu poniżej.

Różnice między krajami spoza ścisłej czołówki są jednak minimalne. Już od 11. miejsca bukmacherzy dają uczestnikom zaledwie 1 proc. szans na zwycięstwo, a kolejne kraje spadają poniżej granicy 1 proc. W tej drugiej grupie jest Polska, która po czwartkowym półfinale uplasowała się na 21. miejscu. Szemplińska zachchwyciła widzów na świecie, chociaż pojawia się jeden główny zarzut.

Pokazuje to, jak bardzo wyraźnym faworytem pozostaje Finlandia – i jak trudno będzie komukolwiek odebrać jej zwycięstwo, jeśli sobotni występ okaże się równie mocny jak dotychczasowe show. Według bukmacherów może się to udać tylko australijskiej gwieździe.

Warto jednak pamiętać, że notowania bukmacherów są jedynie przewidywaniami opartymi na analizach i typach graczy, a nie realnym głosowaniem jurorów czy widzów. Eurowizja wielokrotnie pokazywała już, że potrafi zaskakiwać. Jeden bardzo dobry występ na żywo albo słabszy wokal konkurencji potrafią całkowicie zmienić układ sił. W ubiegłym roku Eurowizję wygrała Austria, mimo że Szwecja prowadziła u bukmacherów z ponad 30-procentową przewagą.