Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński chce mieć ostatnie słowo w internetowej kłótni z Tuskiem Fot. Shutterstock.com / TomaszKudala

W mediach głośno zrobiło się ostatnio o rzekomym zmniejszeniu liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. Choć przedstawiciele rządu starają się uspokajać nastroje, w dyskusji na ten temat pojawiają się różne głosy. Na platformie X rozwinęła się zaś ostra wymiana zdań między premierem Donaldem Tuskiem, a prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

REKLAMA

W ostatnich dniach zagraniczne media donosiły o możliwości redukcji wojsk USA w Polsce. Działania te mogą być elementem szerszej strategii Pentagonu, która ma doprowadzić do ograniczenia liczby sił USA na całym obszarze Unii Europejskiej. O tych doniesieniach pisaliśmy szerzej już wcześniej w naTemat.

W sprawie uspokajał już premier Donald Tusk. "Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski" – zapewniał szef polskiego rządu. Między Tuskiem a Jarosławem Kaczyńskim rozwinęła się jednak mała wojenka, w której każdy z nich chce dorzucić swoje trzy grosze i postawić ostatnie słowo.

Kolejna odsłona sporu. Jarosław Kaczyński punktuje premiera

Jarosław Kaczyński ostro zareagował na ostatni wpis Donalda Tuska, dalej zarzucając mu to samo, co wcześniej, czyli bezpośrednią odpowiedzialność za pogorszenie pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Lider Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że polityka obecnego szefa rządu systematycznie niszczyła zaufanie w strukturach Paktu Północnoatlantyckiego, czego bezpośrednim skutkiem ma być spadek poziomu bezpieczeństwa obywateli. Dodatkowo Kaczyński ocenił styl komunikacji premiera jako nazbyt emocjonalny, widząc w tym wyraz politycznej słabości oraz próbę maskowania popełnionych błędów.

"Bezpieczeństwo i pozycję w NATO buduje się na zaufaniu, które Tusk konsekwentnie podważał. Dzisiaj mamy tego skutki: spadek bezpieczeństwa Polek i Polaków. Rozedrganie i rozemocjonowanie Tuska są tylko potwierdzeniem jego słabości i ogromnych błędów, jakie popełnił. Żal patrzeć..." – poinformował prezes PiS w serwisie X.

Kulisy internetowej kłótni Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego

Polityczna przepychanka w mediach społecznościowych rozpoczęła się w sobotę, 16 maja, gdy Jarosław Kaczyński wprost oskarżył obecne władze o doprowadzenie do kryzysu w stosunkach z kluczowym sojusznikiem i osłabienie pozycji kraju w strukturach Paktu Północnoatlantyckiego.

"Polacy chcą wiedzieć, co dalej z naszym bezpieczeństwem. Wypracowane relacje z USA i wzajemne zaufanie rząd Tuska zniszczył w 2 lata, podważając de facto naszą pozycję w sojuszu NATO. Nieudacznicy czy, jak zawsze, przemyślana, proniemiecka polityka, mająca za nic polskie interesy?" – napisał prezes PiS w serwisie X.

Na reakcję Donalda Tuska nie trzeba było długo czekać. Szef rządu opublikował w niedzielę 17 maja wpis, w którym odniósł się bezpośrednio do słów Jarosława Kaczyńskiego, a także do ostatnich międzynarodowych aktywności prezydenta Karola Nawrockiego. Premier zarzucił politykom opozycji celowe zniekształcanie rzeczywistości oraz działanie na szkodę wizerunku państwa poza jego granicami.

"Kaczyński próbuje zrzucić na Polskę winę za decyzje Waszyngtonu o zmniejszeniu amerykańskiego zaangażowania w Europie. Nawrocki w obecności liderów innych krajów na szczycie w Bukareszcie obrzuca błotem własne państwo. Coraz gorzej z nimi." – podsumował Donald Tusk na platformie X.

Jak widać, w dzisiejszych czasach kluczowe debaty polityczne w dużej mierze przeniosły się na portale społecznościowe. Dzięki temu możemy na bieżąco być świadkami podobnych internetowych przepychanek i pozostaje nam chyba jedynie czekać na to, do kogo ostatecznie będzie należało ostatnie słowo w tej sprawie.

Sprawa amerykańskich wojsk w Polsce

Jeszcze w piątek, 15 maja, sam Sztab Generalny WP dementował doniesienia na temat rzekomej rotacji wojsk amerykańskich.

"Sztab Generalny Wojska Polskiego zdecydowanie zaprzecza, jakoby do SG WP wpłynęła informacja dotycząca rzekomego wstrzymania rotacji sił amerykańskich w Europie, w tym w Polsce" – informowało dowództwo Sił Zbrojnych RP na serwisie X.

Tego samego dnia odbyło się również spotkanie między prezydentem Karolem Nawrockim, nowym szefem BBN Bartoszem Grodeckim, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem a szefem sztabu generalnego Wojska Polskiego generałem Wiesławem Kukułą.

"Głównym tematem rozmowy były kwestie bezpieczeństwa naszego regionu ze szczególnym uwzględnieniem obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Prezydent wyraźnie podkreślił, że proces zwiększania obecności wojsk USA w Polsce należy wspierać i oczekuje w tej kwestii współpracy ze strony wszystkich ośrodków władzy" – relacjonował w serwisie X doradca Karola Nawrockiego z ramienia BBN, Bartosz Grodecki.

Cała ta sytuacja i doniesienia medialne mogą budzić niepokój, ze względu na wcześniej podjęte już przez Donalda Trumpa działania. Kiedy 2 maja 2026 roku Stany Zjednoczone ogłosiły zamiar wycofania części swoich żołnierzy m.in. z Niemiec, grupa polskich polityków – na czele z Karolem Nawrockim – natychmiast podjęła starania, aby ten dodatkowy kontyngent został ulokowany w naszym kraju.