Zwykle staramy się skończyć kolegium w naTemat do 10-tej, dziś trwało sporo dłużej. Kilka tematów wywołało dziennikarskie dyskusje. Tak w skrócie: ubój rytualny, reakcje na wczorajszy tekst o facetach bez koszulek, świadomy sen, wydarzenia w Turcji i Brazylii.

REKLAMA
Właściwie nie rozmawialiśmy o finale NBA, choć ja akurat wolałbym żeby wygrała drużyna, która przegrała. Ale w tej historii ciekawią mnie wątki, takie jak ten przeczytany na zaprzyjaźnionym blogu: historia chłopaka - Polaka, który spełnił marzenie zobaczenia wszystkich meczów finałowych. Zacisnął zęby, oszczędzał i dał radę.
Ubój rytualny to coś, o co moglibyśmy kłócić się do wieczora, więc po 6 minutach skończyliśmy (inaczej nic byśmy dziś nie napisali). Nie podoba mi się, że z przeciwników zakazu uboju robi się religijny ciemnogród spod znaku Tomka Terlikowskiego. W czym Tomek obawiam się nie pomaga. Ja jestem przeciwnikiem zakazu, bo szanuję obyczaje religijne wielkiej religii i ze względu na pieniądze zarabiane przez polskich hodowców. 90% newsroomu zdawało się być innego zdania (bo nie każdy zdążył je wyrazić). Usłyszałem więc od Janusza Omylińskiego pytanie, czy gdyby wielka religia miała w obrządku zabijanie dzieci, to także bym popierał jej obrządek. O uboju pisze dziś temat Michał Gąsior.
Cenię nasze kłótnie na kolegium. Parę dni temu spieraliśmy się, czy pracodawca może i powinien wsadzać nos w sprawę jedzenia pracowników. Nie ukrywam, że boli mnie sam widok chińskich zupek, parówek i napojów energetycznych. Sam prawie nie jem mięsa i unikam chemii w jedzeniu, jak mogę. No ale usłyszałem, że to nie moja sprawa jako pracodawcy i żebym się odczepił. Krzysztof Majak poparł to opinią eksperta.
Turcję i Brazylię napisze dziś Michał Wąsowski. Dwa bardzo szybko rozwijające się kraje, dwa państwa w których ludzie żyją dziś lepiej niż dekadę temu, dwa kraje, którym wyników gospodarczych zazdroszczą inni. W żadnym demokracja parlamentarna nie potrafi poradzić sobie ze społecznym napięciem i zaczyna się demokracja uliczna.
Ania Wittenberg dostała wczoraj mandat za przejechanie rowerem na pasach. Napisze więc tekst o naszym opresyjnym państwie. Choć na kolegium usłyszała, że jej się należało, bo złamała przepisy.
Zapraszam dziś do naTemat. Na start polecam wywiad z Robertem Mielżyńskim - warszawskim winiarzem traktującym swoją robotę bardzo profesjonalnie.