
Fani CD Projekt Red od dawna trzymali kciuki za nowy dodatek do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu. Oczekiwania na trzecią zawartość dodatkową wreszcie się opłaciły. Redzi zapowiedzieli DLC Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości.
CD Projekt Red wydał grę Wiedźmin 3: Dziki Gon ponad dekadę temu, redefiniując branżę gier komputerowych i stając się dla pozostałych twórców gamedevu (zwłaszcza gier akcji z elementami RPG) wzorem do naśladowania. Tytuł mógł pochwalić się immersyjną rozgrywką z tętniącymi życiem lokacjami (m.in. okupowanym Białym Sadem i Velen będącym ziemią sporną), dbałością o każdy szczegół, rewolucyjnym podejściem do zadań pobocznych, imponującą grafiką oraz wachlarzem postaci z krwi i kości.
Po wydaniu trzeciej adaptacji prozy Andrzeja Sapkowskiego CDPR pochylił się nad papierową grą fabularną "Cyberpunk" Mike'a Pondsmitha. Cyberpunk 2077 podniósł się po rozczarowującym starcie, na który złożyły się liczne bugi, glitche i zła optymalizacja. Gdy Redzi obronili swoje dobre imię, zapowiedzieli, że w ruch poszedł pomysł na stworzenie Wiedźmina 4, który nie podąży już za Geraltem z Rivii, a za jego przyszywaną córką Ciri.
Fani serii gier o białowłosym łowcy potworów od dłuższego czasu liczyli na to, że polscy deweloperzy zaskoczą ich DLC do Wiedźmina 3, które będzie swoistym wprowadzeniem do jego kontynuacji.
CD Projekt Red ogłasza DLC Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości
"Medalion drży... to może zwiastować tylko jedno! Nadszedł czas, aby ogłosić dodatek Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości!" – czytamy na oficjalnym profilu Wiedźmina w mediach społecznościowych.
CD Projekt Red
o DLC Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości
Przypomnijmy, że pierwszą informację o potencjalnym dodatku do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu przekazali autorzy podcastu Rock i Borys – Remigiusz Maciaszek i Borys Nieśpielak. Źródła okazały się trafne – za nadchodzącą zawartość dodatkową faktycznie odpowiada studio Fool's Theory, które pracuje obecnie nad remakiem pierwszej części serii.
Kilka lat temu donoszono, że CD Projekt Red miał poważnie myśleć o tym, by akcja jednego z DLC rozgrywała się w Zerrikanii, czyli na dalekich równinach, które odegrały mniejszą rolę w dodatku Wiedźmin 3: Serce z kamienia.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Wiele wcześniejszych pogłosek i oczekiwań związanych z zapowiedzią trzeciego DLC okazało się jedynie marzeniem sennym. W grudniu Mateusz Chrzanowski, analityk domu maklerskiego Noble Securities, sugerował, że premiera nowego dodatku do Wiedźmina 3 odbędzie się w maju bieżącego roku, a jego przewidywana cena wyniesie około 30 dolarów. Fani adaptacji sagi polskiego fantasty spodziewali się również, że Redzi potwierdzą prace nad DLC w jedenastą rocznicę tzw. podstawki, która wypadła 18 maja. Jak można się domyślić, do niczego takiego nie doszło.
Redzi chcieli ogłosić dodatek do Wiedźmina 3 jutro. Pomyłka przyspieszyła ich plany
W czwartek – 28 maja o godz. 17 czasu polskiego – Redzi zamierzają poprowadzić jubileuszowy stream z okazji "specjalnej rocznicy" dodatku Wiedźmin 3: Krew i Wino, w którym wezmą udział artysta środowiskowy Kacper Niepokólczycki i scenarzystka Magdalena Zych. "Powrócimy do krainy rycerzy, winnic i wampirów! Będziemy na Was czekać w Toussaint" – czytamy w komunikacie.
"Planowaliśmy to ogłoszenie podczas jutrzejszego REDstreams, ale powiedzmy, że zastaliśmy na RED Launcherze coś, czego się nie spodziewaliśmy" – tak o nowym DLC wypowiedzieli się polscy deweloperzy.
Jak przekazało CD Action, gracze odkryli niedawno na Linkedinie, że deweloper Attila Mark Kiss pracuje nad projektem dotyczącym Wiedźmina 3 wykorzystującym REDengine. Warto dodać, że czwarta część serii porzuciła autorski silnik Redów na rzecz Unreal Engine 5. Podkreślmy, że kurs CD Projekt rośnie, a dodatek do kultowej gry może podnieść wycenę spółki.
