Anna Wilska, Majorka
Anna Wilska zaginęła na Majorce. Śledczy mają spory problem Fot. shutterstock // Fot. Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie // montaż: naTemat.pl

Trwają poszukiwania 33-letniej Anny Wilskiej, która zaginęła na Majorce w połowie kwietnia. Polka wcześniej sygnalizowała kradzież dokumentów i miała wysłać wiadomość do rodziny z konta obcego mężczyzny. Teraz okazuje się, że śledczy stracili ważny dowód w sprawie.

REKLAMA

Anna Wilska pochodzi z miejscowości Ostrowite Prymasowskie niedaleko Gniezna. Przez lata mieszkała w Hamburgu, a w listopadzie 2025 roku zdecydowała się na przeprowadzkę na Majorkę. To właśnie stamtąd po raz ostatni kontaktowała się z rodziną. W poszukiwania zaginionej Polki włączyły się nie tylko polskie służby, ale także hiszpańskie oraz międzynarodowi detektywi.

Anna Wilska zaginęła na Majorce. Śledczy mają problem

Przed zaginięciem (13 kwietnia) Anna Wilska rozmawiała z bratem za pośrednictwem komunikatora internetowego, jednak połączenie nagle zostało przerwane. Cztery dni później do bliskiej znajomej Polka wysłała niepokojącą wiadomość, która pochodziła z instagramowego konta obcego mężczyzny. Za autorkę podała się Wilska i przekazała, że została okradziona na plaży i straciła telefon, paszport oraz wszystkie dokumenty.

Od tamtej pory ślad po niej zaginął. Koordynator międzynarodowego zespołu detektywów Dawid Burzacki w rozmowie z dziennikiem "Fakt" przekazał, że teraz śledczy stracili ważny dowód w sprawie. Mowa o zapisie z monitoringu z komisariatu, na którym 33-latka miała zgłosić kradzież. Materiał został nadpisany po ok. miesiącu i starsze nagrania przepadły, czyli m.in. to z jej zgłoszenia.

– Pomimo prowadzonych działań, zarówno nam, jak i hiszpańskiej policji, nie udało się zabezpieczyć monitoringu, który pozwoliłby jednoznacznie ustalić, czy Anna sama zgłosiła się na komisariat policji w celu zgłoszenia kradzieży dokumentów, czy też była tam w towarzystwie osoby, od której później wysłała swoją ostatnią wiadomość do znajomych – powiedział detektyw.

Dotychczasowe ustalenia i niepokojący brak świadków

Na razie detektywi ustalili, że kobieta na pewno nie opuściła Majorki przy użyciu swoich danych osobowych ani drogą lotniczą, ani promową. – Niestety nadal nie zgłosiły się osoby, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy widziały Annę na wyspie lub posiadają informacje dotyczące miejsca, w którym mogła przebywać czy mieszkać. To bardzo niepokojące, biorąc pod uwagę skalę ruchu turystycznego na Majorce – podkreślił detektyw.

Zwrócono też szczególną uwagę na mężczyznę, który jako ostatni widział Polkę i to z jego telefonu miała wysłać wiadomość. Teraz jednak według doniesień "Faktu" miał on usunąć swój profil w mediach społecznościowych. W ocenie służb mężczyzna może być kluczowym świadkiem w sprawie zaginięcia Polki.

Rodzina i śledczy wciąż apelują o pomoc w poszukiwaniach. Szczególnie zwracają się do osób, które w ostatnim czasie były w rejonie Palma de Mallorca.

Rysopis i dane kontaktowe. Jak pomóc w poszukiwaniach Anny Wilskiej?

W internecie szeroko rozpowszechniany jest rysopis zaginionej Polki. Podróżujący proszeni są o zwrócenie szczególnej uwagi na osoby odpowiadające poniższemu opisowi:

  • Wiek: 33 lata
  • Wzrost: ok. 175 cm
  • Budowa ciała: szczupła postura
  • Włosy: brunetka z jasnymi refleksami, średniej długości
  • Oczy: niebieskie
  • Znaki szczególne: charakterystyczny ślad po szczepionce na lewym ramieniu
  • Wszelkie informacje można przekazywać hiszpańskiej policji pod numerami 112 lub 091 (Policía Nacional), a także kontaktować się z polskim konsulatem.

    Sprawą zajmuje się również Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie. Świadkowie mogą dzwonić bezpośrednio do jednostki pod numer 47 772 12 11 lub na ogólnopolski numer alarmowy 112. Funkcjonariusze zapewniają pełną anonimowość wszystkim osobom, które mogą przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu 33-latki.