Donald Tusk
Tusk o pierwszych umowach w ramach SAFE. Fot. flickr.com / Kancelaria Premiera

Donald Tusk 28 maja w Legionowie ogłosił, że zostały właśnie podpisane pierwsze umowy finansowane z programu SAFE. Premier przyznał, że jest poruszony, bo to "dzień przełomowy zarówno dla Polski, jak i całej Unii Europejskiej". W najbliższych dniach podpisywane będą kolejne kontrakty.

REKLAMA

W siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie odbyło się uroczyste podpisanie pierwszych umów w ramach programu SAFE. Pojawili się tam m.in. premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Tusk o pierwszych umowach w ramach SAFE

Szef rządu przyznał, że to przełomowy dzień. Tusk dziękował wszystkim, którzy w ostatnim czasie ciężko pracowali, żeby móc dziś ruszyć z podpisywaniem umów. Premier podkreślił, że "pieniądze z europejskiego programu SAFE są zagwarantowane", a Polska jest "najbardziej zaawansowana, jeśli chodzi o projekty i przygotowanie pełnej dokumentacji".

Ale tu nie chodzi o procedury i dokumenty. Chodzi o bardzo realne przedsięwzięcia, kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, Europy i NATO. Z pieniędzy SAFE będzie korzystać ponad 10 tys. polskich firm.

Donald Tusk

Premier wymienił, że chodzi m.in. o Radmor i APS w Gdyni, Rosomak w Siemianowicach Śląskich, Dezamet w Nowej Dębie, Hutę Stalowa Wola, WB Electronics, Belmę w Bydgoszczy, Maskpol w Konieczkach, Jelcza w Laskowicach, Stocznię Remontową w Gdańsku oraz Zakłady Mechaniczne Tarnów.

Szczególną uwagę zwrócił na projekt "Potwór z Tarnowa", czyli prace Zakładów Mechanicznych Tarnów nad polskim systemem antydronowym oraz na kontrakt dla Dezametu dotyczący produkcji amunicji 155 mm o wartości 13,5 mld zł.

Ogólnie Polska pozyskała z SAFE ok. 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Do końca tygodnia ma zostać podpisanych w sumie ok. 40 umów, w ramach których zostanie zagospodarowanych już około 100 mld zł.

Tusk o sceptykach i oponentach programu SAFE

– Teraz nie muszę już chyba nikogo przekonywać. Chociaż przez długi czas musiałem przekonywać sceptyków, oponentów, malkontentów i różnych maruderów, że te 180 mld zł na polską obronność to jest coś absolutnie bez precedensu. Możemy mówić o dziejowej chwili – mówił Tusk w Legionowie.

Szef rządu podkreślił, że zmiany geopolityczne oznaczają dziś większą odpowiedzialność poszczególnych państw NATO za własne bezpieczeństwo oraz większą rolę europejskiej części Sojuszu w obronie kontynentu, dlatego tak ważne jest mądre wydawanie pieniędzy właśnie na obronność.

– Tu nie ma się na co obrażać, tu nie ma co debatować, tylko trzeba swoją robotę wykonać – mówił Tusk. W naTemat pisaliśmy chwilę wcześniej, że prezydent Karol Nawrocki, nie krył żalu i urazy, bo nie wiedział nic o traktacie, który premier podpisał z Wielką Brytanią.

– Czasami ludzie pytają mnie, czy my nie wydajemy za dużo pieniędzy na obronność. Niektórzy uważają, że założenie wciąż jest abstrakcyjne – dlaczego w czasie pokoju mamy wydawać tak duże pieniądze. Wydajemy te pieniądze, żeby uniknąć wojny. Im więcej i mądrzej wydamy i im lepiej je wykorzystamy w czasie pokoju, tym mniej prawdopodobny jest ten czarny scenariusz – podkreślił na koniec Tusk.