
Debreczyn to pewnie nie jest miasto pierwszego wyboru na city break. Ale to właśnie tam BMW postanowiło ruszyć z wielkim projektem, którego efekty mogłem zobaczyć. Zapraszam was do fabryki Neue Klasse, gdzie powstaje nowe BMW iX3.
Wizyta w fabryce zwykle nie brzmi porywająco. Chyba że mówimy o zakładzie, który od środka wygląda jak miejsce wyjęte z przyszłości. Takie wrażenie miałem w momencie, gdy przekroczyłem próg fabryki BMW w Debreczynie – najnowszej i najnowocześniejszej w sieci produkcyjnej BMW Group.
BMW iX3 to fundament Neue Klasse. Oto fabryka w Debreczynie
Zacznijmy od tego, że to kluczowy moment dla Bawarczyków. Na Węgrzech powstaje tylko jeden, ale przełomowy model – BMW iX3, który położył fundament pod Neue Klasse, czyli zupełnie nową filozofię marki w podejściu do budowania samochodów. O BMW iX3 możecie już więcej przeczytać w naTemat, bo niedawno testowaliśmy to auto.
Tym razem zajrzymy... głębiej, bo w fabryce w Debreczynie mogliśmy zobaczyć praktycznie od zera, jak powstaje iX3 – od rulonu aluminium aż do momentu, kiedy gotowe auto zjeżdża z taśmy.
Zakład na Węgrzech zajmuje powierzchnię ponad 400 hektarów. Inwestycja pochłonęła ponad 2 mld euro. To miejsce nastawione na cyfryzację, ale i ekologię, bo specjalnie zbudowano tam 56-hektarowy system paneli słonecznych. Fabryka w ogóle nie korzysta z paliw kopalnych.
Jeśli zakład, gdzie produkuje się samochody kojarzy wam się z nudnymi halami, kurzem i hałasem, wizyta w Debreczynie kompletnie odwraca myślenie. Pomiędzy budynkami posadzono tam nawet drzewa owocowe. Postawiono altany, gdzie pracownicy mogą odpoczywać wśród zieleni. Tam nie ma nic, co kojarzy się ze stereotypową fabryką.
Seryjna produkcja nowego BMW iX3 na Węgrzech ruszyła pod koniec października 2025 r. W ciągu pół roku klienci z Europy złożyli około 50 tys. zamówień. Marka musiała odpowiedzieć na to zapotrzebowanie i najpierw wprowadziła dwuzmianowy system pracy. Ale już wiadomo, że potrzebne będą trzy zmiany.
Jak to wygląda od środka? To technologiczny kosmos, gdzie zamontowano prawie 1000 robotów. Maszyny w wydzielonych sektorach odpowiadają za poszczególne etapy produkcji. Wszystko jest na bieżąco monitorowane przez zespół programistów, którzy kontrolują wydajność.
Hale na terenie fabryki są jak jeden żywy organizm. Układ budynków w tzw. strukturze palczastej – udoskonalonej wersji zastosowanej w Lipsku – umożliwia dostarczanie 80 proc. części bezpośrednio na odpowiednie stanowisko montażowe. Fabryka w Debreczynie jest pierwszym z pięciu zakładów na całym świecie, który rozpoczął seryjną produkcję akumulatorów wysokonapięciowych Gen6. Zapewnia to krótkie trasy transportu i jest po prostu bezpieczniejsze.
Hans-Peter Kemser, prezes fabryki BMW Group w Debreczynie zwraca uwagę na coś kluczowego. Podkreśla, że ich zakład to zupełnie nowe otwarcie. Nowy produkt marki, na nowej platformie, z nowym akumulatorem. I oczywiście z nową technologią, dzięki której BMW chce skuteczniej rozpychać się na rynku.
I chodzi tu nie tylko o nowe samochody, bo to cały pakiet rozwiązań, który na nowo definiuje całą gamę BMW. Do 2027 r. technologie Neue Klasse zostaną wprowadzone do 40 nowych i zaktualizowanych modeli. Inwestycja na Węgrzech to pierwszy krok wielkiej transformacji.
Poza tym fabryka w Debreczynie efektownie wbiła się w lokalny ekosystem. To nie jest zakład zamknięty na cztery spusty we własnym świecie. Od początku założenie było proste, że to miejsce wpłynie na rozwój całego regionu. Na przykład Uniwersytet w Debreczynie prowadzi osobny oddział na terenie fabryki. W trakcie studiów da się tam zdobyć praktyczne doświadczenie i później rozpocząć pracę dla BMW.
Obecna załoga zakładu to ponad 2000 pracowników, którzy mogą być szkoleni w ramach sieci produkcyjnej. W ten sposób działa wymiana doświadczeń specjalistów z różnych fabryk BMW, na przykład w Chinach, RPA, Meksyku, USA i oczywiście w Niemczech.
