Kto powinien bronić polskiej bramki na Euro?

Wojciech Szczęsny - on, zdaniem Franciszka Smudy i Mateusza Borka, powinien być pierwszym bramkarzem kadry
Wojciech Szczęsny - on, zdaniem Franciszka Smudy i Mateusza Borka, powinien być pierwszym bramkarzem kadry fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Jako że do meczu otwarcia z Grecją pozostało już mniej niż 3 miesiące, postanowiliśmy na naTemat.pl ruszyć z nowym cyklem. Będziemy się zastanawiać kto powinien zostać powołany do polskiej reprezentacji i jaka jest hierarchia piłkarzy na danej pozycji. Na start temat nośny - bramkarze. Krótko omawiamy poszczególnych kandydatów do gry po czym pytamy kogoś z ekspertów, na kogo by postawił.



Szczęsny czy Boruc, Boruc czy Szczęsny - to pytanie zadają sobie piłkarscy kibice. Selekcjoner póki co jest konsekwentny - stawia na Wojtka, bo jest młody, zdolny i od dłuższego czasu stoi między słupkami jednego z najlepszych angielskich klubów. Recenzje zbiera niezłe, choć wcześniej miał jeszcze lepsze. W kadrze zapunktował meczami z Niemcami i Portugalią, gdzie bronił jak w transie. Nienajlepiej zagrał z Włochami. A inne wady? Jest młody, to pierwsza tak ważna dla niego impreza, teoretycznie może nie podołać presji. Choć wielu powie, że jest bardzo odporny psychicznie.


Boruc, Szczęsny, Smuda - z tego konfliktu nikt nie korzysta

Kandydat numer dwa to Boruc. Krnąbrny, niełatwy charakter. Na największych piłkarskich imprezach grał dwukrotnie, w 2006 i 2008 roku. Bronił znakomicie, był najlepszym bramkarzem Polaków. Po transferze do włoskiej Fiorentiny najpierw był rezerwowym, potem wygryzł ze składu nie byle kogo, bo Sebastiana Freya. I nie schodzi poniżej bardzo wysokiego poziomu. Jedenastokrotnie nie stracił w tym sezonie gola. Zagrożenia? Nie byłoby mu łatwo być ewentualnym numerem dwa. Istnieje zagrożenie, że psułby atmosferę w zespole. Do tego chodzi własnymi ścieżkami, ma własne zdanie. Niektórzy mówią, że lubi się napić. Inni przypominają mu błędy z ostatnich eliminacji, popełnione na Słowacji i w Irlandii Północnej.

Tu zobaczysz bramki Słowaków i słabą postawę Boruca

Kandydat trzeci nazywa się Łukasz Fabiański. Choć niewątpliwie ma duży talent, w Arsenalu ustępuje miejsca Szczęsnemu. W tym sezonie grał 7 spotkań, ale żadnego w lidze. W Lidze Mistrzów w meczu z Olimpiakosem Pireus musiał zastąpić Manuela Almunię. Wszedł, grał 24 minuty, był dosyć niepewny. Wielkich piłkarskich imprez jeszcze nie zawojował. Gwarantem spokoju w bramce to on raczej nie będzie.


Ale na tej trójce świat się nie kończy. Są też pozostali. O nich już stosunkowo krótko:

Grzegorz Sandomierski - w lidze belgijskiej się nie udało, wrócił do Jagiellonii Białystok i tu ma pewne miejsce w składzie. Noty z ostatnich spotkań (za Weszlo.com, od 1 do 10): 3-3-7-4-1-6.

Wojciech Pawłowski - młody bramkarz Lechii Gdańsk, wypłynął w tym sezonie. Odważny, niepokorny, nie boi się krzyczeć na starszych, bardziej doświadczonych piłkarzy. Poważniejszych błędów jak na razie się ustrzegł. Na Weszlo zaczął od "10" (za mecz z Lechem), a ostatnio dostaje: 6-6-6-5-6-5.

Ciekawy tekst o Pawłowskim napisał Tomek Ćwiąkała

Łukasz Skorupski - też młody, on broni w Górniku Zabrze. Też niepokorny, ostatnio pisało się, że brał udział w bójce. Ale na boisku robi swoje. Ostatnie noty na Weszlo: 7-4-6-4-6-6.

Ale mamy też trzech innych bramkarzy, grających za naszą granicą:

Tomasz Kuszczak - w Manchesterze sobie nie radził. W tym sezonie tylko dwa występy, rezerwy Sunderlandu strzeliły mu 6 goli. Teraz przeszedł ligę niżej, do Watford. Ma pewne miejsce, rozegrał 6 spotkań. Recenzje dobre, w dwóch ostatnich meczach nie stracił gola.
Łukasz Załuska - jest graczem Celticu Glasgow, tyle że siedzi tam na ławie. W tym sezonie tylko 6 spotkań, w tym 3 w lidze szkockiej i jedno w Lidze Europy
Przemysław Tytoń - bramkarz PSV Eindhoven, w tym sezonie 11 gier. We wrześniu ubiegłego roku, podczas meczu z Ajaxem, doznał fatalnie wyglądającej kontuzji. Ale teraz powrócił. W ostatnich 2 ligowych meczach bronił już on.

Dzwonię do Mateusza Borka, komentatora Polsatu i Eurosportu. Pytam, których trzech bramkarzy on wziąłby ze sobą na Euro. Oto wybór Borka, wraz z krótką argumentacją:

1. Wojciech Szczęsny - chłopak jest na fali wznoszącej, jest jednym z większych talentów na świecie, do tego gra w jednym z największych klubów. Ma prezencję, ma pewność siebie. A w Anglii rozgrywa sporo spotkań pod presją.

2. Artur Boruc - gra w poważnej europejskiej lidzie i jest tam pierwszym bramkarzem. Ja sobie tak czasami analizuję jego grę i wydaje mi się, że on rozgrywał najlepsze mecze właśnie wtedy gdy była największa presja, odpowiedzialność. Z Austrią, z Niemcami, swego czasu w Celticu z Manchesterem United. Ja wiem, że on ma przeciwników, którzy wypominają mu ten kiks w Dublinie. Ale nie przesadzajmy. Tu jest tylko pytanie czy Artur pogodziłby się z rolą drugiego bramkarza.

3. Tutaj mam problem. W grę może wchodzić Tytoń, walczący o miejsce w pierwszym składzie PSV. Ale i Kuszczak, który się teraz w Watfordzie obudził i gra dobre mecze. A może ktoś z młodych bramkarzy ligowych. Jeśli tak, to postawiłbym na Łukasza Skorupskiego z Górnika Zabrze. Młody, trochę chyba nadpobudliwy, ale bramkarz powinien właśnie taki być.

Ja generalnie uważam, że każdy z bramkarzy w kadrze powinien grać w pierwszym składzie swojego klubu. Bo to jest specyficzna pozycja na boisku, tutaj regularna praktyka ma olbrzymie znaczenie. Wzorem czegoś takiego jest dla mnie reprezentacja Hiszpanii. Iker Casillas? Pierwszy w Realu Madryt. Reina? W Liverpoolu. Valdes? W Barcelonie. Na Euro pewnie zabraknie miejsca dla Davida de Gei a on jest przecież pierwszym bramkarzem Manchesteru United.


Szczęsny żartuje na spotkaniu z dziennikarzami: Mój brat mógłby też zagrać w kadrze

Jak to wygląda u Franciszka Smudy? Po analizie ostatnich spotkań kadry można wyraźnie stwierdzić, że numerem jeden bezdyskusyjnie jest Szczęsny. Jako że Boruc póki co nie może liczyć na powołanie od "Franza", "dwójka" w bramce należy chyba do Łukasza Fabiańskiego. Trzeci? Najbliżej jest na tę chwilę Przemysław Tytoń.

Słusznie?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem