
Hakerzy, którzy rozesłali list do kilkudziesięciu instytucji publicznych, piszą w nim, że to zemsta na osobie, która pomaga w ich namierzaniu i śledzeniu. Deklarują, że ta osoba (wymieniona z imienia i nazwiska) zostanie przez nich złapana i zabita. Wybuchy, które zapowiadano "to tylko mała namiastka terroru, który wprowadzimy" – piszą. Tymczasem policja zatrzymała już drugą osobę, która może mieć związek w rozesłaniem fałszywych alarmów bombowych.
ZAŚWIADCZAMY ŻE BOMBA WYBUCHNIE W WASZYM GMACHU 25-06-2013 O GODZINIE 12:00. JESTEŚMY ANONYPL OSWIADCZAMY ZE WYDAJEMY WYROK SMIERCI DLA [imię i nazwisko] Z [miejscowość]. ZA INFORMACJE KTORE POSIADA O NAS I TE KTORE JUZ UJAWNIA. NIE ZNAJDZIE GO NIKT PRZED NAMI - BEDZIEMY PIERWSI W POLSCE. BOMBA KTÓRA WYBUCHNIE W WASZYM GMACHU TO TYLKO MALA NAMIASTKA TERRORU KTORY WPROWADZIMY. (…) TERAZ POKAZEMY TERROR JAKIEGO SWIAT I POLSKA NIE WIDZIALA. BOMBA W WASZYM GMACHU TO TYLKO POCZATEK TERRORU NASZEGO!!!!!!!!!!!!!! (…)
Policja zatrzymała już pierwszego podejrzanego w tej sprawie. Jak mówi w rozmowie z RMF FM rzecznik Policji Mariusz Sokołowski to mężczyzna z Chrzanowa. Na razie nie wiadomo czy będą kolejne zatrzymanie, ale wszystko wskazuje na to, że ataku dokonała grupa ludzi. Jak stwierdził minister spraw wewnętrznych posługiwali się oni "dość wyrafinowanymi technikami zacierania własnych śladów).
Zatrzymano drugą osobę
We wtorek wieczorem funkcjonariusze zatrzymali drugą osobę, która może mieć związek z rozesłaniem maili zawierających fałszywe informacje o podłożonych bombach. Policja nie chce jeszcze zdradzić, kim są zatrzymani. Zapewnia tylko, że nie są oni powiązani z żadną grupą terrorystyczną. Według funkcjonariuszy fałszywe alarmy bombowe były najprawdopodobniej "wybrykiem chuligańskim".

