ceny paliw w środę 1 lipca
Ceny paliw bez CPN poszły w górę. Fot. naTemat.pl

Od 1 lipca nie działa już rządowy parasol ochronny nad cenami paliw. Środowy poranek przyniósł więc kierowcom potężny szok cenowy. Na pylonach można było zobaczyć podwyżki o kilkadziesiąt groszy na litrze. Teraz przez powrót wyższego VAT-u tankowanie do pełna mocno zaboli naszą kieszeń.

REKLAMA

Od środy 1 lipca przestał obowiązywać pakiet "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), który został wprowadzony pod koniec marca w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Ceny paliw wyżej od lipca. Znika CPN

To oznacza, że do historii przechodzi właśnie 8-procentowa stawka VAT na paliwa (wraca do standardowych 23 proc.) oraz mechanizm cen maksymalnych obowiązujących na stacjach benzynowych. Dodajmy, że już wcześniej wygasła obniżona akcyza.

Jeszcze we wtorek 30 czerwca mogliśmy kupić benzynę 95 za 6 zł za litr, benzynę 98 za 6,68 zł, a olej napędowy za 6,19 zł. Teraz ceny na wielu stacjach w Polsce poszły mocno w górę.

Ceny paliw dziś na jednym z gdańskich Orlenów przedstawiały się następująco:

  • benzyna 95 – 6,82 zł/l
  • diesel – 6,99 zł/l
  • LPG – 3,57 zł
  • Verva 98 – 7,61 zł
  • Na gdańskim MOL-u wartości na pylonie też pozostawiały wiele do życzenia. Benzyna 95 kosztuje tam dziś równe 6,82 zł/l, a olej napędowy 6,99 zł/l. Za LPG zapłacimy 3,56 zł/l. A benzyna 98 to koszt 7,62 za litr.

    Nie da się więc ukryć, że rząd zrobił nam niezbyt przyjemną niespodziankę na wakacje.

    "Od samego początku mówiliśmy, że są to rozwiązania przejściowe"

    Politycy podkreślają jednak, że pakiet CPN miał charakter tymczasowy. Mówi tak między innymi minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański.

    – Był to pakiet związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie, z wojną, która wywindowała ceny ropy do poziomu nawet 115-116 dolarów za baryłkę. Dziś to już 70 dolarów – tłumaczył w rozmowie z Polsat News. Domański przypomniał, że rząd wprowadził największy w Europie pakiet osłonowy dla kierowców, obejmujący zarówno niższą akcyzę, jak i VAT. – Od samego początku mówiliśmy, że są to rozwiązania przejściowe – zaznaczył.

    Ekspertka wyjaśnia, co dalej z cenami paliw

    Dodajmy, że analityczka biura Reflex Urszula Cieślak w rozmowie z PAP przewidziała wzrost cen paliw o 30-40 groszy po zniesieniu CPN.

    Jednocześnie zwróciła uwagę na to, że w czasie obowiązywana tego pakietu różnice między poszczególnymi stacjami praktycznie się zatarły. – Zniknięcie tego mechanizmu spowoduje, że różnice między poszczególnymi stacjami będą znów bardziej wyraźne. Nie musi się to wydarzyć od 1 lipca, ale po kilku dniach zobaczymy, jak poszczególne stacje zareagowały na wycofanie się z pakietu CPN – powiedziała ekspertka.

    Cieślak zaznaczyła, że na stacjach paliw drożyzna może się utrzymywać, bowiem wzrostu podatku VAT nie zrekompensują ceny hurtowe paliw, nawet jakby drastycznie spadły. – W hurcie nie przewidujemy gwałtownych obniżek, więc trudno będzie skompensować wzrost stawki VAT. Na rynek hurtowy wpływają przede wszystkim warunki makroekonomiczne, takie jak osłabienie się złotego i zatrzymanie się spadków cen ropy – wyjaśniła.