Taylor Swift i Donald Trump
Trump zakpił ze ślubu Swift Fot. Shutterstock

Donald Trump nie potrafił odpuścić nawet w dniu ślubu Taylor Swift i Travisa Kelcego. Zamiast pogratulować nowożeńcom, Biały Dom opublikował mem kpiący z pary, a sam prezydent USA po raz kolejny udowodnił, że jest cięty na muzyczną gwiazdę. Dał kolejny popis małostkowości.

REKLAMA

W piątek, 3 lipca, Taylor Swift i Travis Kelce pobrali się w Madison Square Garden, słynnej hali widowiskowej położonej w samym sercu Manhattanu w Nowym Jorku.

Ślubem 36-letniej Taylor Swift, jednej z największych gwiazd muzyki na świecie, i 36-letniego futbolisty Travisa Kelcego z drużyny Kansas City Chiefs żyły całe Stany Zjednoczone i pół świata, dlatego nie umknął on również uwadze Donalda Trumpa. Zwłaszcza że ulubienica Amerykanów wzięła ślub akurat w weekend, w którym przypadał Dzień Niepodległości. Trump hucznie (i kontrowersyjnie) celebrował 250. urodziny USA, choć nie wszystko poszło po jego myśli.

Donald Trump kpi ze ślubu Taylor Swift

Gdy nowożeńcy powiedzieli sobie sakramentalne "tak", na ogromnych ekranach przed areną pojawił się napis: "Taylor i Travis właśnie się pobrali!" ("JUST&T MARRIED"). W ten sposób setki fanów i reporterów zgromadzonych wokół Madison Square Garden dowiedziały się, że miliarderka zmieniła stan cywilny.

Krótko później administracja prezydenta Donalda Trumpa zakpiła z pary, publikując na platformie X przerobione zdjęcie, na którym napis na ekranach zmieniono na: "Trump jest twoim prezydentem". "TO SIĘ NAPRAWDĘ STAŁO!!!" – podpisał mem Biały Dom na swoim oficjalnym koncie.

Dzień wcześniej pojawiła się tam kolejna grafika nawiązująca do Taylor Swift. Był to plakat stylizowany na legendarną już trasę koncertową "The Eras Tour", przedstawiający... Donalda Trumpa w centrum i wydarzenia z historii USA. "Od dawna na to czekaliśmy..." – głosił podpis promujący America's Eras Tour.

Trump uderza w Swift od lat. Bo poparła w wyborach Kamalę Harris

Trump już wcześniej otwarcie przyznawał, że "nienawidzi" Taylor Swift. Dlaczego? Bo oficjalnie poparła kandydatkę Partii Demokratycznej Kamalę Harris. Zrobiła to we wpisie na Instagramie, który dotarł do jej 284 milionów obserwujących.W odpowiedzi Trump stwierdził, że Swift "prawdopodobnie zapłaci cenę" za udzielenie poparcia byłej już wiceprezydentce. Chwilę później nazwał ją jednak "wyjątkowo piękną" i zastanawiał się, czy jej poglądy polityczne nie są "tylko grą".

Dalsza część artykułu poniżej.

Od tamtej pory prezydent USA wielokrotnie dawał wyraz swojej niechęci do artystki. Kpił z niej między innymi po porażce Kansas City Chiefs w Super Bowl w 2025 roku. Podczas finału Swift została wygwizdana przez kibiców Philadelphia Eagles, co Trump szybko podchwycił i napisał w sieci, że "świat wraca do zdrowia!". Po ogłoszeniu jej zaręczyn z Kelcem Trump wydawał się jednak złagodzić ton. Nazwał Swift "wspaniałą osobą" i życzył parze "dużo szczęścia".

Trump regularnie uderza jednak w gwiazdy, które go nie popierają. Te nie pozostają mu dłużne. Wielokrotnie w republikańskiego przywódcę uderzał m.in. George Clooney. Z Białym Domu mają na pieńku Stephen Colbert i krytykowany za wypowiedź o Melanii Trump Jimmy Kimmel. Z kolei Mark Hamill wywołał kontrowersje, kiedy opublikował grafikę przedstawiającą Donalda Trumpa w... grobie.