
Polacy coraz chętniej sięgają po opony wielosezonowe, bo nie chcą stać w nieskończonych kolejkach u wulkanizatorów, a zimy u nas są, jakie są. Tylko jakie kapcie tego typu wybrać? I tu do akcji wkracza słynny ADAC, który opublikował wyniki swojego najnowszego testu. Niemcy wzięli pod lupę opony całoroczne w popularnym rozmiarze 185/65 R15. Co im wyszło?
Organizacja ADAC oceniła łącznie szesnaście modeli w specyfikacji 185/65 R15 88H lub 92V. Badano między innymi bezpieczeństwo jazdy oraz to, jak ogumienie wpływa na środowisko. I wiecie co? Zaledwie jedna opona całoroczna zdobyła ocenę końcową uznaną za "dobrą".
Mowa o Continental AllSeasonContact 2. Ta konkretna opona wykręciła wynik ogólny 2,3, zgarniając przy tym fenomenalne 2,1 za samo bezpieczeństwo i 2,6 w kategorii wpływu na środowisko.
Według ekspertów ten model daje niezwykle wysoki poziom bezpieczeństwa na drodze bez względu na porę roku. Jeśli miałbym się tu do czegokolwiek przyczepić, to lekki niesmak budzi jej trwałość, bo prognozowany przebieg na jednym komplecie to 41 300 km, co nieco powstrzymało sędziów przed daniem jej jeszcze wyższej noty. Ale i tak Continental nie dał rywalom najmniejszych szans.
Pirelli i Michelin na podium
Z doświadczenia wiem, że gdy jedziemy w długą trasę opony muszą być absolutnie przewidywalne. Za Continentalem uplasowała się włoska guma Pirelli Cinturato All Season SF 3 z ogólną notą 2,6. Mało brakowało do ideału, ale w jej przypadku ujawniły się braki, jeśli chodzi o właściwości na typowo zimowych drogach.
Na trzecim stopniu podium wylądował klasyk, czyli Michelin CrossClimate 2, również z notą 2,6. Ten model świetnie radzi sobie ze śniegiem, ale z kolei na mokrej nawierzchni pokazał pazury z tej gorszej strony.
Tuż za podium znalazły się Vredestein Quatrac (ocena 2,9) oraz Hankook Kinergy 4S 2 (ocena 3,0). To wciąż solidne propozycje z tzw. środka stawki, choć każda z nich zaliczyła potknięcia na suchej, mokrej lub zaśnieżonej nawierzchni.
Zaskakująca porażka giganta
To jest dla mnie największy szok tego testu. Mówimy w końcu o produkcie segmentu premium. Model Bridgestone Weather Control A005 Evo zaprezentował się slabo na zimowych drogach, zgarniając od Niemców notę 5,3, co oznacza ocenę "niedostateczną".
Co więcej, ADAC odradza jego zakup. To o tyle dziwna sytuacja, że Japończycy mają już w ofercie nowszą, świetną oponę Turanza All Season 6 w większych rozmiarach, a do maluchów wciąż oferują ten stary wariant.
Dół stawki z ocenami "słabymi" dopełniają takie asy jak Norauto 4 Seasons 2, Roadhog RGAS02, Tomason Allseason czy Mastersteel All Weather 2. Choć mają na boku wytłoczony symbol Three Peak Mountain Snowflake (są to formalnie opony zimowe), to w realnych warunkach na śniegu oferują "poważne braki" i tragiczną przyczepność. Co ciekawe, Roadhog i Mastersteel mają identyczny bieżnik i wyjeżdżają z tej samej fabryki, ale ich noty w teście się różniły.
Jak mądrze użytkować opony wielosezonowe?
Nie ma cudów, najlepsze opony całoroczne nie wystarczą nam na wieki. Z pomiarów wynikło, że ogumienie z tego segmentu wystarcza zaledwie na przejechanie od 32 400 do 46 000 km.
Najkrócej pożyją opony Milever, bo skończyły się już po nieco ponad 32 tysiącach kilometrów, co dla statystycznego kierowcy oznacza niespełna trzy lata jazdy. Pamiętajcie, że niezależnie od tego, czy wozicie się nowym Fiatem 500e, czy popularną Skodą Fabią, musimy myśleć za kółkiem.
Eksperci z Niemiec przypominają złotą zasadę: regularnie kontrolujcie ciśnienie, zwłaszcza przed jazdą z obciążeniem. Jeśli macie lepsze gumy na jednej osi, zawsze montujcie je z tyłu, bo to ona odpowiada za zachowanie stabilności auta na zakrętach. I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia: nie ma co ślepo ufać unijnym etykietom, bo nie zawsze oddają one brutalną prawdę o zachowaniu opony na mokrym asfalcie.
