1.2 PureTech
Jak dbać o 1.2 PureTech? Materiały prasowe Peugeot

Żaden silnik nie wzbudza na forach motoryzacyjnych takich kontrowersji, jak francuski silnik 1.2 PureTech. Znajdziecie go wszędzie: pod maską popularnych modeli Peugeota, Citroëna, Opla, a nawet w DS. Trzy cylindry, turbosprężarka i bezpośredni wtrysk paliwa. Z jednej strony kierowcy chwalą go za świetną dynamikę i naprawdę rewelacyjne spalanie. Z drugiej mechanicy zacierają ręce na myśl o kolejnych kosztownych remontach.

REKLAMA

Prawda jest taka, że 1.2 PureTech to nie jest zły motor. Ale to też silnik, który nie wybacza błędów i zaniedbań. Wystarczy jednak trzymać się kilku żelaznych zasad, by bez problemu i stresu nakręcić nim 200, a nawet 250 tysięcy kilometrów. Oto poradnik, jak nie wpaść w finansową pułapkę.

Zacznijmy od największego grzechu producenta. Oficjalne zalecenia grupy Stellantis mówiły o interwałach serwisowych sięgających nawet 25 000 km lub jednego roku. Powiem wprost: zapomnijcie o tym. To proszenie się o kłopoty.

Kłopotliwy pasek rozrządu

W tej jednostce zastosowano pasek rozrządu w kąpieli olejowej. Jeśli olej się starzeje, traci swoje właściwości, a do tego miesza się z benzyną (co w autach jeżdżących po mieście jest normą), pasek zaczyna się po prostu łuszczyć i rozpuszczać. Guma trafia do smoka olejowego, zatyka cały układ smarowania, a na desce rozdzielczej pojawia się komunikat o niskim ciśnieniu. Efekt? W najlepszym razie zniszczona turbina, w najgorszym zatarte panewki i zatarty silnik.

Dlatego wymiana oleju (obowiązkowo o rygorystycznej specyfikacji producenta) musi odbywać się rygorystycznie co 10 000 km lub raz w roku. Koniec, kropka.

Czytaj także:

Producent początkowo twierdził, że pasek rozrządu wytrzyma 180 000 km. Dziś wiemy, że to fikcja. Mechanicy zalecają, aby jego stan oceniać już co 40-50 tysięcy kilometrów. Jeśli po rozgrzaniu silnika czujecie dziwny zapach spalenizny, silnik nierówno pracuje po porannym rozruchu, albo w starym oleju widać drobinki gumy, to trzeba natychmiast działać.

Ostateczny termin na wymianę rozrządu to maksymalnie 100 000 km przebiegu lub 5 lat.

Paliwo E10 i styl jazdy, czyli jak nie zabić turbiny

Silnik 1.2 PureTech ma wtrysk bezpośredni. Taka konstrukcja ma swoje zalety, ale oznacza też błyskawiczne odkładanie się nagaru na zaworach dolotowych, zwłaszcza jeśli zamulacie auto na niskich obrotach w imię ekojazdy.

  • Zwracaj uwagę na paliwo: Tankujcie tylko sprawdzone paliwo. Zdecydowanie odradzam lanie nowej benzyny z dużym dodatkiem biokomponentów, czyli unikajcie paliwa E10, jeśli zależy wam na czystości układu. Co 20-30 tysięcy kilometrów warto też zafundować silnikowi profesjonalną dekarbonizację układu dolotowego.
  • Szacunek dla turbo: Nie "pałujcie" auta na zimno. Dajcie mu 1-2 minuty po odpaleniu, żeby olej wszędzie dotarł. A po szybkiej jeździe autostradą, nie gaście silnika od razu. Kilkanaście sekund na biegu jałowym uratuje waszą turbosprężarkę.
  • Ponadto wysoka temperatura i ciśnienie doładowania w tych trzycylindrowcach sprawiają, że świece zapłonowe dostają mocno w kość. Zamiast czekać na szarpanie i błędy Check Engine, wymieniajcie świece co 30 tysięcy kilometrów. Przy okazji większego serwisu mechanik powinien też zerknąć na cewki. Zignorowanie tego tematu to szybka droga do zniszczenia drogiego katalizatora.

    Co 15-20 tysięcy kilometrów warto podpiąć auto pod komputer. Sprawdzenie korekt wtrysków, ciśnienia doładowania czy czystości smoka olejowego pozwala wyłapać usterki, zanim zrujnują wam budżet domowy.

    Ile kosztują usterki? Tego wolisz nie wiedzieć

    Jeśli zignorujecie profilaktykę, awarie silnika uderzą was po kieszeni z niesamowitą siłą. Żebyście mieli pełen obraz sytuacji, zebrałem średnie koszty napraw z niezależnych serwisów specjalizujących się w autach francuskich:

    logo

    Ten silnik jest jak rasowe auto sportowe – wymaga troski i świadomego właściciela. Skrócenie interwałów wymiany oleju do 10 tysięcy kilometrów, unikanie podejrzanego paliwa i regularna kontrola "mokrego paska" sprawią, że jazda będzie tania, przyjemna i, co najważniejsze, bezstresowa.